CZAS WIELKIEJ DEMORALIZACJI

CZAS WIELKIEJ DEMORALIZACJI

„Wiadomość brzmiała: Twoja własność nie jest Twoją własnością. Wydarzenia z Twojego życia nie są Twoje. Twoje decyzje podlegają naszej woli. Wiemy lepiej niż ty. Nie możesz podejmować ryzyka z własnej woli. Nasz osąd jest zawsze lepszy niż Twój. Unieważnimy wszystko, co dotyczy Twojej cielesnej autonomii i wyborów, które są niezgodne z naszym postrzeganiem dobra wspólnego. Nie ma dla nas żadnych ograniczeń, a dla Was są wszelkie ograniczenia”.

dr Robert Kościelny
Dotychczas największą aferą XXI w. (a żyjemy już w trzeciej dekadzie tego — za sprawą szaleńców, którzy dorwali się do władzy — dziwacznego stulecia) było wszystko to, co działo się podczas tzw. pandemii. Polska straciła w ciągu niecałych dwu lat co najmniej 200 tys. obywateli (nadmiarowe zgony spowodowane przestawieniem całego systemu opieki zdrowotnej, w sposób świadomy i celowy, na „Walkę” z chorobą, której śmiertelność wynosi 0,23 proc. i jest porównywalna do śmiertelności z powodu grypy, i to jeszcze nie tej najostrzejszej). Zaburzony został system gospodarczy i społeczny. Na prowadzonej od 2020 do 2022 r. polityce obostrzeń sanitarnych ucierpiał również Kościół. Liczba wiernych zmniejszyła się, za to urosła tych  przeświadczonych, że hierarchowie w tym trudnym okresie zdradzili swą misję.

Kiedy autorytety popuszczają
Ponieważ żadna z partii politycznych nie zachowała się wówczas jak na reprezentanta narodu i suwerennej Rzeczypospolitej przystało, nic dziwnego, że temat w kampanii wyborczej omijany jest szerokim łukiem.
Nawet Konfederacja, która też nie była jednoznaczna w owym czasie, niezależnie od tego, co obecnie o tym mówią jej prominentni członkowie i entuzjaści, schowała niezłomnego, par excellence, Grzegorza Brauna na „głębokie zaplecze”.

Ze swego punktu widzenia obecne siły polityczne mają oczy wiście rację: po co przypominać o tym, że w jednej chwili z „mężów polskiej racji stanu” przedzierzgnęli się w kapciowych międzynarodowych organizacji, „filantropów i kogo tam jeszcze.

Prawdą jest, że ostatnia produkcja pani Agnieszki Holland to dzieło propagandowe wymierzone W partię rządzącą. A co za tym idzie — z bardzo dużym prawdopodobieństwem — możemy powiedzieć, że jest obrazem inspirowanym nie tyle weną twórczą, wynikającą z moralnego porywu, ile zamówieniem politycznym. Prawdą jest, że ewentualne zwycięstwo „totalnej opozycji” to wielkie nieszczęście dla naszej ojczyzny. Ale prawdą jest również to, że w ostatnich kilku latach byliśmy świadkami (czasem wręcz oniemiałymi ze zgrozy) wielkiej demoralizacji „elit” rządzących: łamania konstytucji, praw obywatelskich, usiłowań dzielenia ludzi za pomocą „paszportów kowidowych” przerażających prób wprowadzenia sanitarnego apartheidu, straszenie, niepokornych, bo świadomych „pandemicznej” ściemy, że będą żebrać o kawałek chleba, bo nikt im go nie sprzeda jako niezaszczepionym i niezamaskowanym. Wszystko to, niestety, przy aprobacie zatrważająco wielkiej liczby obywateli.

Ale jak się już rzekło – jeśli nie w tym miejscu, to w wielu innych (wszak o bandytyzmie kowidowym piszę często) – amok deprawacji ogarnął cały świat. Można powiedzieć, że „Moce” jak to pisze pan redaktor Stanisław Michalkiewicz, który zresztą też nie błyszczał w czas „pandemii”, ściągnęły portki razem z gaćmi prawie każdemu mędrkowi tego świata, ujawniając tym samym, że wszyscy oni mają takie same sempiterny. – dokumentnie obs…ne.

Dziś prawdziwych kowbojów już niema… .
Jednym z nich, z wierzchu kowboj, a pod spodem gówniarz, jest Stephen Ira Adler, w owym czasie „moru” demokratyczny burmistrz miasta Austin stolicy Teksasu. Z Wiki dowiemy się, że kowboj Adler „w odpowiedzi na pandemię Covid-19 ogłosił lokalny stan wyjątkowy […] Kontrowersje wzbudził fakt, że wzywając mieszkańców Austin do pozostania w domu w obliczu rosnącej liczby przypadków Covid-19, sam leciał swoim prywatnym samolotem do Cabo San Lucas”.

Jeffrey A. Tucker poinformował niedawno na stronie Brownstone Institute, że ów Teksańczyk, od 35 lat praktykujący prawnik m.in. w dziedzinie praw obywatelskich (tak!), współpracownik, a nawet prezes, organizacji broniących praw obywatelskich, w tym Texas.Tribune, Anti-Defamation League i Ballet Austin — nie tylko że narzucił reżim swym obywatelom, ale potem ostentacyjnie go „Olał”. Postąpił w ten sposób (on, niezłomny obrońca praw człowieka i obywatela, żelaznej zasady równości wobec prawa itd.) niczym XVI-wiecznego teoretyka prawa, mówiącą, że władca tworzy prawa dla podanych, ale nie dla siebie. Stąd nie musi ich respektować i może rządzić na zasadzie sic volo, sic iubeo (tak chcę, tak rozkazuję).monarcha absolutny. Czyli zgodnie z wykładnią Jeana Bodina, francuskiego

Tucker przypomniał też, że 6 marca 2020 r. burmistrz Austin odwołał największe na świecie targi technologii South-by-Southwest (SXSW) zaledwie tydzień przed zgromadzeniem w mieście setek tysięcy osób. „W jednej chwili, za jednym po ciągnięciem pióra, wszystko zniknęło: rezerwacje hoteli, plany lotów, występy, wystawcy
oraz wszelkie nadzieje i marzenia tysięcy kupców w mieście. Skutki ekonomiczne to strata co najmniej 335 milionów dolarów przychodów. I dotyczy to wyłącznie szkód, jakie decyzja Adlera przyniosła miastu. Nie mówi nic o szerszym, równie negatywnym, wpływie gospodarczym na region, w którym znajdują się firmy kooperujące”.

Winnym tekście, na stronie American Institute for EcConomic Research, zamieszczonym dwa dni po decyzji„obrońcy praw człowieka” o odwołaniu targów, Tucker alarmował: „Lokalni handlarze są zdruzgotani. Wszystkie rezerwacje hoteli i lotów zostaną anulowane. Niezliczone kontrakty – zostały unieważnione na mocy dekretu wykonawczego. To finansowa katastrofa dla miasta (ubiegły rok przyniósł lokalnym kupcom pół miliarda dolarów) i olbrzymi cios dla niezliczonych milionów ludzi dotkniętych nagłą decyzją. Wbrew fałszywym doniesieniom prasy głównego nurtu targi i związane z nimi imprezy nie były ubezpieczone od skutków chorób zakaźnych, W tym od ewentualnego odwołania wydarzenia na skutek wybuchu pandemii.

W jaki sposób burmistrz stolicy Teksasu tłumaczył swą decyzję (wszak w samym mieście nie zanotowano obecności wirusa)? „Texas Monthly” 10 marca 2020 r. opublikował wywiad z Adlerem, który oznajmił, że chociaż wiedział, że prawdopodobnie będzie to miało wpływ na dużą część gospodarki Austin, nadał priorytetowe znaczenie radom ekspertów ds. zdrowia publicznego, którzy twierdzili, że otwarcie Austin dla tysięcy festiwalowiczów spoza miasta jest po prostu zbyt niebezpieczne. Jednocześnie Adler poprosił mieszkańców Austin, aby w dalszym ciągu wspierali lokalne bary i restauracje podczas dziesięciu dni South by Southwest i później. Pomógł uruchomić Stand With Austin — fundusz zarządzany przez Austin Community Foundation, którego celem jest zbieranie datków na rzecz osób fizycznych i małych firm, na które negatywny wpływ miało odwołanie SXSW. Zamiast biznesu — akcja filantropijna. Witamy w nowym wspaniałym świecie!

Czyści, nieczyści
„Pomysł Adlera polegał na tym, aby trzymać zarazę z dala od miasta, co było niesamowitym i nagłym powrotem do średniowiecznej praktyki, która nie ma nic wspólnego ze współczesnym rozumieniem tego, jak należy postępować z wirusem układu oddechowego” gorszył się Tucker. W. tekście napisanym zaraz po decyzji burmistrza publicysta przewidywał, że za pół roku bezmyślne posunięcie :władz miejskich sprowadzi recesję, bezrobocie, ruinę rynków finansowych. Polityka ta przyniesie o wiele gorsze skutki niż kowid. Lekarstwo będzie bardziej szkodliwe niż choroba, którą miało zwalczyć.

Autor Brownstone lnstitute nie wahał się stwierdzić, że burmistrz Austin „zamieniał stolicę Teksasu w zamek, w którym elita mogła ukryć się przed wirusem, co stało się jednocześnie zapowiedzią tego, co miało nadejść: podziału całego kraju na populację czystą i nieczystą. Adler powiedział publicznie, że rozprzestrzenienie się choroby w mieście jest zjawiskiem nieuniknionym. Zamknięcie targu i towarzyszących imprez nie miało na celu uniknięcia choroby, bo jej wybuch w Austin jest sprawą oczywistą. Tyle że specjaliści ds. zdrowia publicznego powiedzieli, że należy „spłaszczać krzywą. A odwołanie SXSW jest na to dobrym sposobem.

O co tak naprawdę chodziło w tym „spłaszczaniu krzywej”? O opóźnienie nadejścia odporności stadnej, sądzi Tucker. Każdy zostanie zakażony, a większość zachoruje, ale lepiej, jeśli stanie się to później niż wcześniej. Ale dlaczego? Nigdy nam tego nie powiedziano. Jednak publicysta zna odpowiedź. I dzieli się nią z czytelnikami: płaszczanie krzywej polegało tak naprawdę na przedłużeniu stanu obaw i podległości. Umożliwiało utrzymanie niekontrolowanej władzy nad sparaliżowanym strachem społeczeństwem tak długo, jak to możliwe, zawieszenie normalnego życia i sterowanie ludźmi za pomocą specustaw pod pozorem zapewniania im w ten sposób bezpieczeństwa.

„Przez te wszystkie miesiące nikt nigdy nie wyjaśnił amerykańskiej opinii publicznej, dlaczego przedłużenie okresu nienarażania ludzi na odporność stadną było lepsze niż wcześniejsze spotkanie z wirusem, uzyskanie odporności i pokonanie go. Szpitale w całym kraju nie były obciążone. Przeciwnie — w związku z niewytłumaczalnym [i skandalicznym, dodajmy] zawieszeniem wykonywania usług medycznych w zakresie diagnostykl i planowych operacji szpitale w Teksasie przez wiele miesięcy pozostawały puste. Spadły wydatki na służbę zdrowia”. Pojawił się tzw. dług zdrowotny, który spłacać będziemy latami w formie zwiększonej liczby schorzeń i przedwczesnych zgonów.

Ale publicysta idzie jeszcze dalej. Z niewątpliwych faktów wyciągając wnioski, które być może ktoś uzna za nazbyt daleko idące. Otóż Jeffrey Tucker pisze, że odwlekanie czasu, w którym pojawi się wreszcie odporność stadna, mogło mieć na celu sprawienie, aby to klasa robotnicza – „nieczyści ludzie” — szybciej się zaraziła i poniosła ciężar odporności stadnej. Aby to w nią najmocniej uderzył wirus i osłabił swój impet, a następnie zniknął, pozostawiając „elity” czyste. Istniała hierarchia zainfekowania!

Szalupa ratunkowa tylko dla „równiejszych”
Bo w innym tekście, zamieszczonym na stronie Brownstone Institute pod koniec histerii koronawirusa, bo w maju 2022 r., Tucker wyraził opinię, mówiącą że „Elity chciały jak najdłużej uniknąć wirusa. Taki był sens. hasła “Zostań w domu”. Powinno być oczywiste, że nie każdy może to zrobić. Nadal potrzebujemy żywności, energii, usług medycznych, urządzeń sanitarnych, naprawy dróg i tak dalej. Są ludzie, których praca wymaga Od czasu do czasu ‘ oderwania się od klawiatury. Najwyraźniej niektórzy o tym zapomnieli. A może nie zapomnieli”. W tym momencie autor przypomniał nieprzyjemny, ale prawdziwy fakt, że historia ujawnia istnienie w społecznościach ludzkich strasznego mechanizmu selekcji, złowrogiego podziału na ludzi „lepszych” i „gorszych”. Mechanizm ten, tyleż podły, co naturalny (naturą zepsutą przez grzech pierworodny), uruchamia się w sytuacjach ekstremalnych. Głosi on, niczym okrutny herold śmierci pewnej i bolesnej, że: „Czyści ludzie muszą trzymać się z daleka od ludzi nieczystych i że niektórzy ludzie mają większe prawo niż inni do pozostania nienarażonymi na: czynniki chorobotwórcze. Klasy niższe i ludzie marginalizowani politycznie i społecznie byli w historii wykorzystywani na różne sposoby jako worki z piaskiem wchłaniające choroby” Jako poduszki powietrzne, zderzaki biorącę, chcąc nie chcąc, cały impet złego losu na siebie.

W takiej sytuacji „idą się bujać” wszelkie wzniosłe idee o równości ludzi, braterstwie, „jednej rasie, ludzkiej rasie’”, a wypełza na wierzch i rządzi żelazne prawidło, mówiące że,wszystkie zwierzęta są wprawdzie równe, ale niektóre są równiejsze”. Dlatego w koronawirusowy czas klasa rządząca, owe „równiejsze zwierzęta, wymyśliła wszelkiego rodzaju strategie polityczne, aby zrzucić ciężar odporności stadnej na słabszych, nawet jeśli tego nie powiedziała lub nawet otwarcie o tym nie myślała. Przy okazji zaatakowano wolność, równość, demokrację i praworządność, a wszystko to w interesie własnej ochrony, przekonuje czytelników Tucker.

Czy to tylko wytwór wyobraźni autora? Na pewno publicysta rację ma w tym, że wszystkie obostrzenia, nielegalne, łamiące ostentacyjnie prawo. (o czym w przypadku naszego kraju przypomniał ostatnio obszerny raport NIK, powiedzmy sobie szczerze: podobnie jak film Holland obstalowany na potrzeby polityczne, choć górujący nad nim rzetelnością w przedstawianiu faktów), skłócające ze sobą ludzi, prowadzące do bankructw i zubożenia – to był początek wielkiej demoralizacji społecznej.

Skutki odgórnej demoralizacji
„Wiadomość brzmiała: Twoja własność nie jest Twoją własnością. Wydarzenia z Twojego Życia nie są Twoje. Twoje decyzje podlegają naszej woli. Wiemy lepiej niż ty. Nie możesz podejmować ryzyka z własnej woli. Nasz osąd jest zawsze lepszy niż Twój. Unieważnimy wszystko, co dotyczy Twojej cielesnej autonomii i wyborów, które są niezgodne z naszym postrzeganiem dobra wspólnego. Nie ma dla nas żadnych ograniczeń, a dla Was są wszelkie ograniczenia”.

Takie było przesłanie elit rządzących w tym czasie. Tak niosło się w USA, naszym kraju, Niemczech, Francji, Wielkiej Brytanii.:. Tak niosło się po całym świecie Zachodu i wielu innych państwach Uderzało ono w samą istotę życia ludzkiego, które wymaga wolności wyboru. Wymaga także zabezpieczenia majątku i umów. Zakłada, że jeśli robimy plany, nie mogą one zostać arbitralnie anulowane przez siłę pozostającą poza naszą kontrolą. To są absolutne minima założeń. cywilizowanego — społeczeństwa. Wszystko inne prowadzi do barbarzyństwa i właśnie tam doprowadziła nas decyzja W sprawie Austin — snuje rozważania Tucker i dodaje „Nadal nie wiemy dokładnie, kto był zamieszany w tę pochopną ocenę i na jakiej podstawie ją wydał. W kraju narastało wówczas poczucie, że coś się wydarzy. «Koronawirus sprowadza
Amerykanów na niezbadane terytorium, w tym przypadku rozumiejących i akceptujących utratę wolności związaną z kwarantanną» — napisał «The New York Times» 19 marca 2020 r., trzy dni po konferencji prasowej Trumpa, w której prezydent ogłosił dwa tygodnie lockdownu na wypłaszczenie krzywej”

Wolności i prawa obywatelskie zostały zdmuchnięte jak świeca na wietrze. Bez słowa sprzeciwu ze strony organizacji broniących praw człowieka. Bez niczyjego słowa sprzeciwu z wyjątkiem garstki zdeterminowanych straceńców, którym szybko przyszyto łatkę oszołomów, płaskoziemców, teoretyków spisku, antyszczepionkowców, paranoików, egoistów, wariatów. „Był to szok, ale dla młodych ludzi, którzy byli jeszcze w szkole, była to całkowita trauma i moment mentalnego przeprogramowania. Młodzi wyciągnęli z tego – wszystkie błędne lekcje: nie są odpowiedzialni za swoje życie; odpowiedzialność bierze za nie ktoś inny. Jedynym sposobem jest dostosowanie się do systemu i wspólna zabawa”

Jakie jeszcze złowrogie skutki pociągnęła za sobą akcja Covid-19? „Obecnie jesteśmy świadkami ogromnej utraty wiedzy, szoku psychicznego,. otyłości i nadużywania substancji psychoaktywnych przez całą populację, spadku zaufania inwestorów, kurczenia się oszczędności odzwierciedlającego mniejsze zainteresowanie przyszłością oraz dramatycznego spadku udziału społeczeństwa w tym, co kiedyś było normalnymi wydarzeniami życiowymi: kościół, teatr, muzea, biblioteki, jarmarki, symfonie, balety, parki tematyczne i tak dalej. Ogólnie frekwencja spadła o połowę, co pozbawia te obiekty pieniędzy. Mimo obniżonych cen, w salach symfonicznych jedna trzecia miejsc jest pusta”.

Ten stan rzeczy, odwrót od_normalności to konsekwencja polityki rządu połączonego z mediami i korporacjami. Polityki traktującej ludzi jak szczury laboratoryjne, na których przeprowadza się eksperymenty medyczne i socjologiczne. Doświadczenia z dziedziny bioinżynierii, geoinżynierii, inżynierii społecznej. To wszystko zakończy się całkowitym wyssaniem esencji, energii i żywotności z ludzkiego ducha, a także pozbawieniem go woli budowania dobrego życia.

Przeprowadzono na nas eksperyment społeczny — nie ma wątpliwości publicysta. Doświadczenie to spowodowało kryzys kulturowy, gospodarczy i społeczny. Ich eksperyment pozostawił kraj i nasze życie w. ruinie. „Historia dostarcza wielu przykładów pobitej, zdemoralizowanej, coraz biedniejszej i cenzurowanej większości, terroryzowanej przez władczą, nieludzką, sadystyczną, uprzywilejowaną, a jednocześnie maleńką klasę rządzącą. Po prostu nigdy nie wierzyliśmy, że staniemy się jednym.z takich przypadków. Jednym z takich rządzonych batem społeczeństw. Prawda jest tak ponura i rażąca, a prawdopodobne wyjaśnienie tego, co się wydarzyło, tak szokujące, że cały temat uznano za coś w rodzaju tabu w życiu publicznym”: Nie sposób się z tym nie zgodzić, wspominałem o tym zjawisku na wstępie w kontekście Polski.

Jeffrey Tucker daje nam, na zakończenie . swych rozważań, jedną wskazówkę: „Nie będziemy w stanie naprawić tego, co się stało, nie będzie wypełzania spod gruzów, dopóki nie dostaniemy od naszych rządzących czegoś innego niż publicznego przechwalania się dobrze wykonaną robotą w reklamach sponsorowanych przez firmy Pfizer i Moderna’. Publicysta pisze „dopóki nie dostaniemy”. My napiszmy — dopóki nie usłyszymy. I nie z ust władz, ale byłych władz. I nie„czegoś innego” tylko przyznania się do winy. I w żadnym inny miejscu tylko na sali rozpraw.

Leon Baranowski – Buenos Aires Argentyna

Covid-19 i zmiana klimatu dwa wehikuły totalitaryzmu

Donald Trump promował przyspieszone programy szczepionek mRNA. „Jeśli w 2024 r. odbędą się wybory i Trump ponownie wejdzie do Białego Domu, pamiętajcie, że żaden prezydent nie uratuje nas od tej walki [z globalistami], musimy ratować się sami”.
Paszporty szczepionkowe były KLUCZEM do tego programu; paszporty szczepionkowe zapewniłyby establishmentowi pełną dominację w gospodarce, a ludzie nie byliby w stanie znaleźć pracy ani kupić artykułów pierwszej potrzeby bez poddania się opresyjnym rozporządzeniom.

dr Robert Kościelny
Rok po wybuchu histerii pandemicznej nakręcanej przez polityków i media głównego nurtu „Business Insider rozpoczął tropienie teoretyków spisku. Ludzi, którzy byli zdania, że „wielki kryzys kowidowy” został stworzony po to, aby zbudować nowy system gospodarczy. Dodajmy, że nie tylko gospodarczy – polityczny również. Jak też w tym celu, aby zmienić paradygmaty kulturowe: ‘Drugą: dźwignią nowego systemu, który uwięziłby. – ludzkość w piekle totalitaryzmu, jest (według teoretyków spisku —Jakby zapewne napisał Insider) nakręcanie, podobnej do kowidowej, histerii zmian klimatycznych.

Kryzys to szansa na zmiany
Kapitalizm – zostałby zastąpiony nowym systemem gospodarczym. Konsekwencją tej zamiany będzie wyeliminowanie małych i średnich firm, przez co na rynku pozostanie wyłącznie dwóch pracodawców – państwo oraz międzynarodowe korporacje, „wtajemniczał słuchaczy radia Wnet Trader21”. Bussines Insider, który przywołał opinię Tradera21, niewątpliwie „wyniośle i z domieszką ironii” przyznał jednocześnie, że: „Światowe Forum Ekonomiczne rzeczywiście przedstawiło pod hasłem «Wielkiego Resetu» plan odbudowy gospodarek po pandemii, zakładający m.in. inwestycje w odnawialne * źródła energii.

Fot, Wikipedia, Facebook, YouTube, Internet, domena publiczna

Justin Trudeau ocenił na forum Narodów Zjednoczonych, że pandemię można potraktować jako szansę do «zresetowania » światowej gospodarki”.

Justin Trudeau ocenił na forum Narodów Zjednoczonych, że pandemię można potraktować jako szansę do zresetowania światowej gospodarki. Insider pośrednio potwierdził teorię . spisku, którą wyśmiewał, pisząc, że:;to właśnie małe firmy, takie jak fitness cluby i restauracje, gdzie okazji do bliskiego kontaktu ludzi jest najwięcej, a w dalszej kolejności także kawiarnie, hotele odpowiadały za ogromną większość wiosennych zakażeń COVID-19 w USA” W tej wyliczance głównych źródeł żarazy wymieniono też, miejsca kultu religijnego”.

Poruszając temat kowidowy, często powoływałem się na media alternatywne dla informatorów Z „głównego ścieku” (Grzegorz Braun). Jednym z takich źródeł niezależnych od mainstreamu jest Off-Guardian, w którym mogliśmy przeczytać, że zarówno Klaus Schwab, jak i jego współpracownicy i akolici

Zarówno Klaus Schwab, jak i jego współpracownicy i akolici wykorzystują kryzys Covid-19 do ominięcia demokratycznych procedur i odpowiedzialności, pokonania opozycji, przyspieszenia stworzonego przez siebie programu i narzucenia go reszcie ludzkości wbrew naszej woli, określając to jako „wielkie resetowanie”.

wykorzystują kryzys Covid-19 do ominięcia demokratycznych procedur i odpowiedzialności, Pokonania opozycji, przyspieszenia stworzonego przez siebie programu i narzucenia go reszcie ludzkości wbrew naszej woli, określając to jako,wielkie resetowanie” „Jesteśmy w punkcie zwrotnym ludzkości — nie powinniśmy lekceważyć historycznego znaczenia sytuacji, wktórej się znajdujemy”— powiedział prof. Schwab podczas premiery swojej książki, jaka miała miejsce w lipcu 2020 r. Tytuł pracy jednoznacznie ujawnia jej treść: „COVID-19: The Great Reset” (Covid-19: Wielki Reset). Jej współautorem jest Thierry Malleret, współzałożyciel Monthly Barometer — organizacji zaangażowanej w budowę „zielónego ładu”

Na oficjalnej stronie Monthly Barometer, której współzałożycielem jest Thierry Malleret, możemy przeczytać:„ Firmy naftowe, gazowe i węglowe zmierzają dziś ku wyginięciu w Europie, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i dużej części Azji. W wielu przypadkach spółki będące udziałowcami decydują się na korporacyjny odpowiednik samobójstwa”

Na jej oficjalnej stronie możemy przeczytać: „Firmy naftowe, gazowe i węglowe zmierzają dziś ku wyginięciu w Europie, Stanach Zjednoczonych; Kanadzie i dużej części Azji. W wielu przypadkach spółki będące udziałowcami decydują się na korporacyjny odpowiednik samobójstwa”.

Alt-Market zamieścił pod koniec sierpnia artykuł Brandona Smitha„ Od cowida do zmian klimatycznych: wehikuły globalnego autorytaryzmu” w którym publicysta zauważył, że minione dwa lata (2020-2022) to czas niezwyczajnych wydarzeń. Mierzonych nie skalą medyczną, ale polityczno-ideologiczną:

Brandon Smith:Świat zachodni był o krok od całkowitego ujarzmienia i objęcia wiecznej tyranii medycznej przez koalicję urzędników rządowych, interesów globalistycznych i partnerów korporacyjnych”

„świat zachodni był o krok od całkowitego ujarzmienia i objęcia wiecznej tyranii medycznej przez koalicję urzędników rządowych, interesów globalistycznych i partnerów korporacyjnych”. Wprawdzie ludzie, których autor nazywa analitykami ruchu wolnościowego, często mówili o „otwartym spisku” ale dopiero pojawienie się, właściwie z dnia na dzień, wielkiej narracji pandemicznej, której tubami byli dziennikarze mainstreamowych mediów, politycy, rządowi „eksperci” i celebryci ujawniło — istnienie „Większego planu”. Również opresyjna reakcja na rzekomą pandemię nie pozostawiała wątpliwości odnośnie do tego, że taki „Większy plan” istnieje. Tym planem jest przenicowanie rzeczywistości; zamiana takiej, jaka jest, na taką, jaka powinna być, według globalistów.

Do czasu „pandemii” większość ludzi była sceptyczna wobec twierdzenia, że taki osobliwy koncept globalistów może w ogóle się pojawić, ponieważ jest „zbyt skomplikowany, aby można go było wprowadzić w życie”. Po doświadczeniach lat 2019-2022 liczba niedowiarków bardzo się skurczyła, uważa Smith. „Nie można temu zaprzeczyć — istnieje klika elit władzy, są one wysoce zorganizowane wokół ideologii globalistycznej i chcą ścisłej kontroli nad społeczeństwem. Jest to fakt niewątpliwy, poparty niekończącymi się dowodami. Debata dobiegła końca. Covid udzielił odpowiedzi kończącej spór”.

Lewica jak zawsze na czele sił represji
Bazując na doświadczeniach amerykańskich, publicysta Alt-Market. wskazuje, jak długa jest lista przestępstw przeciwko swobodom obywatelskim. „Establishment  i lewica polityczna (z pomocą garstki neokonserwatystów) próbowały wdrożyć bezprecedensowe autorytarne środki, od zamykania przedsiębiorstw i kościołów, przez przymusowe maskowanie” Powołując się na badania 12 uczonych, opublikowane w styczniu 2033 r. przez Cochrane Library: „Interwencje fizyczne mające na celu przerwanie lub ograniczenie rozprzestrzeniania. się wirusów układu oddechowego” (Physical interventions to interrupt or reduce the spread of respiratory viruses) – Brandon Smith stwierdza, że noszenie masek było nieskuteczne w zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-Cov-2. To informacja znana – od dawna i od dawna powtarzana w mediach niezależnych od sitw globalnych i ich pomagierów. Ale nigdy nie należy marnować okazji, aby przypominać, że zrobiono z nas błaznów. Zamaskowanych. Choć w tym wypadku zakrycie twarzy więcej eksponowało, niż zasłaniało.

Innym przejawem gwałtu na wolności — były — przymusowe szczepienia przy użyciu eksperymentalnych produktów mRNA. W niektórych krajach (w tym w Nowej Zelandii i Australii) powstały faktyczne obozy kowidowe, służące formalnie jako strefy kwarantanny, a w rzeczywistości pozwalające zamykać tych, którzy wykazywali sceptycyzm wobec niedorzecznych rozporządzeń. W USA forsowano ustawodawstwo nakazujące budowę takich obozów.

Polityka restrykcyjna cieszyła się szczególną popularnością u demokratów i sympatyków tej partii. Na początku 2022 r. Rasmussen Reports, amerykańska firma badawcza zajmująca się komentowaniem życia politycznego oraz zbieraniem, publikowaniem i dystrybucją informacji z badań – opinii publicznej, zauważyła: „Chociaż wielu wyborców nabrało sceptycznego stosunku do reakcji rządu federalnego na pandemię Covid-19, większość demokratów opowiada się za restrykcyjną polityką, obejmującą środki karne wobec osób, które nie otrzymały szczepionki przeciwko Covid-19% Dokładnie wygląda to tak: 55 proc. Demokratów chciało kar dla nieszczepionych Amerykanów; 59 proc. Domagało się, aby osoby niezaszczepione zostały siłą zamknięte w swoich domach; 48 proc. pośród wyborców i sympatyków Bidena chciało więzienia dla każdego, kto kwestionuje szczepionki; 47 proc. opowiedziało się za śledzeniem przez rząd osób nieszczepionych; 29 proc. żądało odebrania dzieci osobom nieszczepionym.

Na marginesie przypomnijmy, że u nas było tak samo: Najbardziej „postępowi” politycy i ich apologeci chcieli jak najdalej posuniętych opresji wobec osób kwestionujących sens reżimu sanitarnego oraz szczepień nieprzebadanym — preparatem medycznym, zwanym szczepionką na kowid.

Brandon Smith przypomina o tym, czego i my doświadczyliśmy. Bardzo wielu ludzi lewicy oraz, niestety, nie tylko lewicy (zob. lex Hoc) otwarcie mówiło, że celem ich działań jest to, aby życie niezaszczepionych stało się nieznośne. Tą drogą wymusi się „dobrowolne” przyjęcie preparatu. „W ten sposób elity establishmentu i lewacy mogli twierdzić, że ludzie «zgłosili się na ochotnika » i nikogo nie zmuszano”.

„Establishment spodziewał się, że kowid zabije znacznie więcej ludzi, niż faktycznie to zrobił — kiedy choroby stworzone w laboratorium wydostają się na wolność, szybko się zmieniają, zwykle ewoluują, stając się bardziej zakaźne, ale mniej śmiertelne”.

Do władzy absolutnej po trupach wolności i godności ludzkiej
Prowadzenie polityki opresyjnej, łamiącej konstytucję, gwałcącej prawa obywatelskie, jak też szczucie na siebie nawzajem obywateli, czynienie z nieposłusznych kozłów ofiarnych, wkładających kij w szprychy. walki z “pandemią” odpowiedzialnych za jej trwanie — wszystko to było racjonalizowane i usprawiedliwiane „ratowaniem życia” W rzeczywistości: „Nakazy nie uratowały żadnego życia. Oficjalna mediana wskaźnika śmiertelności z powodu zakażenia kowidem wynosi zaledwie 0,23 proc. Innymi słowy, celem wszystkich tych naruszeń konstytucji był wirus, którego 99,8 proc. ludzi nieuchronnie złapie i z łatwością przeżyje”. Wg publicysty Alt-Market „establishment spodziewał się że kowid zabije znacznie więcej ludzi, niż faktycznie to zrobił – kiedy choroby stworzone W laboratorium wydostają się na wolność, szybko się zmieniają, zwykle ewoluują, stając się bardziej zakaźne, ale mniej; śmiertelne”.

Ludzie, którzy. chcą „dla naszego dobra” przefastrygować, świat stanowią klikę potężną, ale nie wszechmocną. Nie są też nieomylni. Popełniają błędy. Aby kowidowa granda mogła się udać, musiała zadziałać na wszystkich płaszczyznach. A to okazało się niewykonalne. „Program kowidowy opierał się na wielu rozłącznych czynnikach, które jednak musiały zadziałać wspólnie. Jednym z tych czynników była zależność «akcji kowid» od lewicy politycznej (grupy słabeuszy), która zachowywała się jak pożyteczni idioci i stróże. mafii’. Jednak lewacka prokowidowa propaganda nie okazała się na tyle przerażająca, aby inspirować do przestrzegania prawa: Nie była też na tyle mocna, aby wymusić na władzach bądź stanowych, bądź federalnych jeszcze większe opresje wobec niepokornych. „Kolejnym czynnikiem było założenie, że reakcja konserwatywnych i niezależnych: myślicieli będzie ograniczona i łatwa do kontrolowania”, ale i tu spotkał globalistów zawód. Wprawdzie większość prawicowych „autorytetów” podkuliła ogon pod siebie i wzięła udział w nagonce na nonkonformistów, ale ta usłużność i uległość intelektualistów okazała się niewystarczająca, aby skłonić wolnościowców do zaparcia się swych ideałów.

„Wydaje się, że globaliści znacznie nie docenili potencjalnego oporu wobec ich programu, szczególnie w USA, gdzie ponad 50 milionów uzbrojonych obywateli’ było gotowych wyruszyć na wojnę z powodu drakońskich ograniczeń. Myślę, że paszporty szczepionkowe były KLUCZEM do tego programu; paszporty szczepionkowe zapewniłyby establishmentowi pełną dominację w gospodarce, a ludzie nie byliby w stanie znaleźć pracy ani kupić artykułów pierwszej potrzeby bez poddania się opresyjnym rozporządzeniom”, pisze Brandon Smith.

Umiesz liczyć, licz na siebie
Globaliści cofnęli się. Propaganda kowidowa ucichła z dnia na dzień. Mafia globalna uznała, że istnieje potencjalne niebezpieczeństwo konfrontacji ze społeczeństwem doprowadzonym do ostateczności. Czy oznacza to, że hucpa się nie powtórzy?. Na pewnó. nie powtórzyłasbiyę, gdyby zarządzający kryzysem lat 2019-2022 ponieśli odpowiedzialność karną.-Ale nie poniosą i ten fakt rodzi obawy, że rozzuchwaleni bezkarnością kowidowi bandyci ponowią atak na społeczeństwa na całym świecie.

Czy jest obecnie w Stanach Zjednoczonych liczący się polityk, z którym można wiązać nadzieję na danie odporu takim ludziom jak Anthony Fauci, urzędnicy WHO czy inni sanitaryści? Nie ma takich polityków. Amerykanie muszą bronić się sami.

Czy jest obecnie w Stanach Zjodnoczonych liczący się . polityk, z którym można wiązać nadzieję na danie odporu takim ludziom jak Anthony Fauci, urzędnicy WHO czy inni sanitaryści? Nie ma takich polityków. Amerykanie muszą bronić się sami. Tak .jak sami, bez przywództwa i centralnego kierownictwa, musieli przetrwać agresję sanitarystów. Tu publicysta Alt-Market nie ma złudzeń. No, a Trump? „Nie ukrywajmy faktu, że Donald Trump promował ‘ przyspieszone programy szczepionek mRNA (przyznam, że o ile wiem, nigdy nie nawoływał do zmuszania ludzi do ich stosowania)”: Przynajmniej ‘ tyle, bo nasz „Trump” nie krył się z tym, że osobiście optowałby za przymusem szczepionkowym.

Autor, którego opinie omawiam, przypomniał też, że Trump umieścił w swojej administracji wielu technokratów i globalistów, którzy później pomagali w ustanawianiu polityki autorytarnej. „Jeśli w 2024 r. odbędą się wybory i Trump ponownie wejdzie doBiałego Domu, pamiętajcie, że żaden prezydent nie uratuje nas od tej walki [z globalistami], musimy ratować się sami”.

Jak nie kowidem, to klimatem
Globaliści będą teraz – chcieli stworzyć kolejne kryzysy, aby pod pozorem walki z nimi zapanować nad ludźmi. Obecna histeria zmian — klimatycznych przypomina nam o tym.

Klimat się zmienia, ale jest to zjawisko naturalne i stale występujące, niemające nic wspólnego z działalnością człowieka i używaniem .przez niego nieodnawialnych źródeł energii; czyli obu rodzajów węgla, ropy, gazu, torfu. Nie jest to sytuacja kryzysowa, jak pompują nam w uszy mainstreamowe media i „eksperci” do wynajęcia. I mobilizują do „walki ze zmianami klimatu” młodych hunwejbinów, jak kiedyś mobilizowano ich do walki ze stonką ziemniaczaną zrzucaną na uspołecznione pola kartoflane przez amerykańskich imperialistów.

Zarówno kowid, jak i program zmian – klimatycznych, oparte są na fundamentalnym kłamstwie — za oba kryzysy odpowiedzialny. jest człowiek. Odpowiedzialne jest jego nieodpowiedzialne zachowanie. | dlatego ludzkie zachowanie musi być kontrolowane w imię „wyższego dobra’: Pomysł wkracza w, sferę kolektywizmu; globaliści ilewicowcy twierdzą bowiem, że każde indywidualne działanie wpływa na życie reszty populacji. Żyjemy w wielkim i niezmiennym roju. Dlatego też państwo musi mieć pod kontrolą życie każdej osoby, aby zapobiec jakiejś reakcji łańcuchowej, która  doprowadzi do katastrofy niszczącej cenną kolonię owadów. Zarówno w przypadku. Farsy kowidowej, jak i zmian . klimatu przypominano nam stale o tym, że nawet najbardziej podstawowa aktywność organizmu jak wdychanie i wydychanie powietrza może nieść nieobliczalne konsekwencje dla wspólnoty, jeśli nie jest pod rządową kontrolą. W pierwszym przypadku. niszcząc .zdrowie publiczne, w drugim – niszcząc cały świat „wydychanym śladem węglowym”.

Globaliści i związani z nimi klimatyści podkreślali, że blokady związane z pandemią okazały się być przydatne w ograniczaniu emisji gazów cieplarnianych. Od tego-czasu w przestrzeni publicznej pojawiło się pojęcie „blokady klimatycznej” Zwoływane są też konferencje poświęcone. temu zjawisku oraz podejmuje .się, finansowane przez globalną klikę, badania na temat korzyści, jakie dla planety mogłyby – przynieść czasowe lockdowny klimatyczne.

Badania te oczywiście pokazują – gwałtowny spadek emisji gazów cieplarnianych podczas blokad, ale nadal nie dostarczają żadnych dowodów na to, że emisje spowodowane przez człowieka faktycznie powodują zmiany klimatyczne. Pozostaje to podstawowym oszustwem :narracji klimatycznej — badacze zajmujący się klimatem, mający dostęp do miliardowych funduszy rządowych i funduszy ośrodków doradczych, opierają się na założeniu, że emisje CO2 powodują ocieplenie, podczas gdy w rzeczywistości nie mają żadnych dowodów na poparcie tego stanowiska.„Korelacja nie jest przyczynowością” przypomina Smith.

Tego lata media nieustannie uderzają w bęben propagandy klimatycznej do stopnia porównywalnego z propagandą kowidową sprzed kilku lat. Nihilistyczne doniesienia o zbliżającym się „globalnym wrzeniu” zapełniają szpalty. gazet, strony internetowe i programy telewizyjne. Prawie wszystkie twierdzenia dotyczące . kryzysu klimatycznego opierają się na danych sprzed nieco ponad 100 lat. Historia klimatu Ziemi jest obszerna i zdarzało się wiele okresów ocieplenia, znacznie gorętszych niż obecnie. Wszystkie te zjawiska związane z ociepleniem miały. Miejsce w okresach bujnego rozwoju życia zwierząt i roślin, bez konotacji z przemysłem czy jakąkolwiek inną działalnością człowieka.

Niewolnik – to brzmi dumnie
Strach klimatyczny to nic innego jak kolejne oszustwo przypominające kowid, narzędzie służące przejęciu władzy i wymazaniu naszych wolności. Nie ma żadnego zagrożenia, a nawet gdyby było, ludzie nie mogliby nic z tym zrobić, ponieważ nie mamy żadnego wpływu na kształtowanie się temperatur na Ziemi. Klimat na świecie zmienia się od milionów lat i nie ma różnicy między zmianami obecnymi’ a zmianami z przeszłości, ponownie przypomina Brandon Smith. Publicysta zwraca uwagę, że globaliści mają .świadomość tego, że aby zbudować „nowy porządek świata” lub dokonać, wielkiego resetu”, duży procent populacji musi się na to zgodzić. A ponieważ większość – ludzi posługuje się w dalszym ciągu miarą własnego. Sumienia i interesu, ich zniewolenie należy przedstawić jako coś pozytywnego. Należy ich przekonać, że podejmując się roli niewolników, ratują planetę i życie innych.

„Nic z tego nie jest oczywiście prawdą, ale dopóki społeczeństwo myśli, że czyni dobro, często można nim manipulować tak, aby wspierało ogromne zło”, zauważa — W oczywisty sposób prawdziwie i słusznie — publicysta Alt-Market.

Opracował: Janusz Baranowski – Tatar Polski, twórca Solidarności, potomek Powstańców Styczniowych, Legionistów, Generałów, Harcerzy, Szarych Szeregów, Żołnierzy Wyklętych

Wojciech Cejrowski korespondencjo z USA

Mentzen

DoRzeczy, nr 31, 31.07-6.08.2023

Moja rozmowa z Mentzenem nabiła półtora miliona wyświetleń w tydzień. Z tego wnoszę, że była przydatna. Mnie się przydała bardzo. Podobnie jak wcześniejsza rozmowa z Bosakiem. Oni kandydują, ja chcę się dowiedzieć, czy się nadają, a jeżeli się nadają, to do czego konkretnie. Takie rozmowy nagrywam rzadko – to nie jest program publicystyczny, a ja nie jestem dziennikarzem. Jestem wyborcą.

Nie gadam z kandydatami typu Tusk czy Kaczyński, bo o nich już wiem, ile mi potrzeba – zapraszam tylko takich, co do których mam różne podejrzenia lub jakieś nadzieje, ale pewności brak. Czytaj dalej Wojciech Cejrowski korespondencjo z USA

Wojciech Cejrowski korespondencja z USA

Po Męsku

DoRzeczy, nr 22, 29.05-4.06.2023

Jak należy rozmawiać z muzułmanami? Po męsku. Twardo. Inna rozmowa prowadzi donikąd. To kwestia kultury, przyzwyczajeń, obyczajów. Po męsku i twardo niekoniecznie oznacza wrogość i konflikt. Żeby cię muzułmanie chcieli słuchać, muszą cię szanować, a szanują tylko tych, którzy z nimi gadają po męsku. Dlatego pan Duda w rozmowie z muzułmanami nie załatwił nic, a taki… Erdogan lub jakiś Fidel Castro albo Putin załatwi przynajmniej tyle, że go wysłuchają z uwagą i wezmą pod rozwagę to, co mówił. Czytaj dalej Wojciech Cejrowski korespondencja z USA

Rosyjska ruletka Karola Jaroszyńskiego

Z Wacławem Holewinskim, autorem powieści „Cieniem będąc, cieniem zostałem” rozmawiają Krzysztof Masłoń i Tomasz Zbigniew Za pert, DoRzeczy, nr 21, 22-28.05.2023

KRZYSZTOF MASŁOŃ, TOMASZ ZBIGNIEW ZAPERT: Dlaczego Karola Jaroszyńskiego, bodaj najbardziej majętnego Polaka wszech czasów, pokrył kurz niepamięci?

Złożyło się na to, jak sądzę, kilka przyczyn. Po pierwsze, rzeczywiście był najbogatszy, ale przez bardzo krótki czas. Mniej więcej od roku 1909 do, powiedzmy, 1917. Po drugie, podejrzenia są takie, że działał w masonerii, co oczywiście niektóre środowiska nastawiło do niego wrogo. Wreszcie po trzecie – i najistotniejsze – był antykomunistą, toteż przez cały PRL go nie wspominano. Do tej pory na temat Jaroszyńskiego – według mojej wiedzy – ukazały się dwie albo trzy publikacje, przy czym ostatnia w grudniu zeszłego roku, już po napisaniu przeze mnie powieści. Obcując z tymi pracami, doszedłem do przekonania, że w gruncie rzeczy ich autorzy wykorzystali dokładnie te same archiwalia co ja, gdyż dokumentów dotyczących działalności Jaroszyńskiego pozostało po prostu stosunkowo niewiele. Czytaj dalej Rosyjska ruletka Karola Jaroszyńskiego

PSYCHOLOGIA TOTALITARYZMU

dr Robert Kościelny, Warszawska Gazeta, nr 8, 24.02-2.03.2023

Ich wiara w wodza i system miała być wiarą głęboką, bezdyskusyjną, dogmatyczną. Z wątpiącymi nie dyskutowano. Oskarżano o zdradę narodu. Traktowano jako „zagrożenie dla społeczeństwa”. Obywatele Rzeszy mieli posiadać ślepą wiarę w Adolfa Hitlera, zbawcę narodu i gospodarki, powód dumy każdego Niemca.

Warto i należy pamiętać, że koncepcja człowieka przyjęta przez propagandystów to jedno. Drugie natomiast polega na tym, czy przystaniemy na rajfurzoną nam wizję człowieczeństwa. Od nas zależy, czy urabianie naszych umysłów powiedzie się. Czytaj dalej PSYCHOLOGIA TOTALITARYZMU

Centrum Pamięć i Wolność w Częstochowie. – Powstaje nowa instytucja narodowej pamięci

Anna Stępień, Gazeta Częstochowska, nr 27/28, 13-26.07.2023

W konferencji udział wzięli: Senator Ryszard Majer, Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Poseł Szymon Giżyński, Pełnomocnik PiS w Częstochowie Grażyna Matyszczak, Wicewojewoda Śląski Robert Magdziarz

8 lipca 2023 roku w Częstochowie podczas konferencji prasowej Wiceminister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Poseł RP Szymon Giżyński poinformował o podpisaniu listu intencyjnego pomiędzy Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego i Agencją Rozwoju Przemysłu w Warszawie, w sprawie powstania nowej instytucji: Centrum Pamięć i Wolność w Częstochowie; w zabytkowym, 123-letnim budynku przy ul. ks. J. Popiełuszki 4/6, gdzie w latach powojennych mieścił się areszt Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego i sowiecki NKWD, gdzie katowano i mordowano polskich patriotów. – Będzie to zupełnie nowa jakość historyczna w Częstochowie – muzeum poświęcone żołnierzom antykomunistycznego podziemia z roku 1945 i lat późniejszych. Chcemy z tego miejsca zrobić pomnik wielkiej czci dla naszych narodowych Bohaterów. Siedzibę będą tu miały także organizacje zajmujące się krzewieniem patriotyzmu, kultywowaniem polskiej pamięci historycznej i tożsamości narodowej – zapowiedział Wiceminister Kultury Szymon Giżyński. Czytaj dalej Centrum Pamięć i Wolność w Częstochowie. – Powstaje nowa instytucja narodowej pamięci

EKSPERCI UPADLI

dr Robert Kościelny, Warszawska Gazeta, nr 23, 9-15.06.2023

Gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo powiedział 24 marca 2020 r., że stan może potrzebować do 140 tys. łóżek szpitalnych (spośród dostępnych 53 tys.). Zaledwie dwa tygodnie później, przy gwałtownym spadku liczby przypadków, zgłoszono tylko 18 569 hospitalizacji.

27 marca 2020 r. dr Ezekiel Emanuel stwierdził: „będziemy mieli 100 milionów ludzi, którzy mają COVID-19 za około cztery tygodnie, a to przerażająca myśl”. Cztery tygodnie później, 27 kwietnia 2020 r., okazało się, że potwierdzonych przypadków było milion. Czytaj dalej EKSPERCI UPADLI