WHO MA PROBLEM?

Nr 25 (934), tygodnik, 20 – 26 czerwca 2025 r.  – gazeta warszawska

RFK Jr. powiedział też, że organizacja ochrony zdrowia „nawet nie pogodziła się ze swoimi niepowodzeniami podczas COVID, nie mówiąc już o przeprowadzeniu znaczących reform. Zamiast tego podwoiła stawkę, zawierając porozumienie pandemiczne, które utrwali wszystkie dysfunkcje reakcji WHO na pandemię. Cóż, nie będziemy w tym uczestniczyć”.

dr Robert Kościelny Dr Vernon Coleman w 2019 r. wydał książkę „Why and How Doctors Kill Morę PeopleThan Cancer” (Dlaczego i w jaki spo­sób lekarze zabijają więcej lu­dzi niż rak). Poddał w niej gruntownej krytyce światową biurokrację medyczną. We­dług dr. Colemana „Współcze­sny establishment medyczny podnosi swoje oficjalne prze­konania do rangi ortodoksji, zawsze sugerując, że ma ra­cję, ponieważ ma, cóż, rację i że brak dowodów nie powi­nien mieć wpływu na akcepta­cję ich wniosków”. Tę zadufaną w sobie postawę wspiera Big Pharma oraz takie międzyna­rodowe instytucje jak Unia Eu­ropejska, Światowe Forum Ekonomiczne, a nade wszystko Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Ostatnie wydarze­nia polityczne – rozpoczęcie procedur wystąpienia z WHO USA i Argentyny oraz deklara­cja utworzenia konkurencyjnej organizacji zdrowia może zatrząsnąć oenzetowską strukturą zajmującą się sprawami zdro­wotności i zburzyć porządek wprowadzany przez nią od pra­wie ośmiu dekad. Tak, w 2028 minie osiemdziesiąt lat od po­wstania WHO (1948).

Źle się dzieje pod rządami Or­ganizacji Według krytyków, a Coleman bez wątpienia do ta­kich należy, establishment me­dyczny zarządzający światową ochroną zdrowia jest oporny na argumenty naukowe. Wszel­kie opinie, wyniki badań, fakty, kontestujące zatwierdzoną wersję, ignoruje.

Na przykład zwolennicy szcze­pień w WHO radzą sobie z opo­zycją nie poprzez debatę, ale poprzez potępianie każdego, kto się z nimi nie zgadza. To takie samo podejście, jakie stosują zwolennicy zmian kli­matycznych. „Krytycy są demo­nizowani jako płaskoziemcy lub negacjoniści (określenie uży­wane celowo po to, aby ko­jarzyło się z negacjonistami holokaustu) lub oskarżani o by­cie na czyichś usługach”, uważa Vernon Coleman. „Jedyna do­puszczalna debata dotyczy tego, jak wielki problem stwo­rzyliśmy my ludzie – nigdy nie wolno nam dyskutować, czy zmiany klimatyczne są spowo­dowane przez człowieka, po­nieważ to jest «fakt». Każdy, kto się nie zgadza, jest niebez­piecznym heretykiem – należy go wykluczyć ze wszystkich de­bat, potępić i odizolować”, kon­tynuuje autor „Why and How Doctors Kill Morę PeopleThan Cancer”. Dr Coleman przypo­mniał, że w latach 80. odważył się zakwestionować argument – wysuwany przez grono po­ważnych, czyli licencjonowa­nych przez WHO, naukowców – mówiący, że „AIDS zabije nas wszystkich”. W owym czasie, pisze Coleman, placówki me­dyczne głosiły na poważnie, że do roku 2000 wszyscy bę­dziemy dotknięci AIDS. „Zostałem ostro zaatakowany przez środowisko zawodowe, poli­tyków i media, kwestionując logikę tych twierdzeń i ośmiela­jąc się wprowadzać na arenę ar­gumenty oparte na faktach”. Nauka, wsparta siłą i autoryte­tem WHO oraz pieniędzmi Big Pharmy „została przejęta przez politycznie poprawnych lobby­stów. Dysydenci, którzy ośmie­lają się kwestionować nową

ortodoksję obsesjonistów gru­powego myślenia, są winni prze­stępstwa myślowego i należy ich oczerniać i gasić. Grupowe my­ślenie uciska ludzi, niszczy indy­widualizm, tłumi oryginalność i twórczość”, czytamy w pracy Vernona Colemana.

Media establishmentowe tubą propagandową WHO Nawet media zostały kupione i są teraz kontrolowane przez samolubny, bojący się krytyki establishment.„Podejrzewam, że nie jest to powszechnie znane, ale eksperci, którzy po­jawiają się w telewizji i radiu, oferując pozornie niezależne porady, są zazwyczaj (prawie zawsze) opłacani lub dotowani przez branżę, a ich zeznania i porady nie są zatem ani wia­rygodne, ani znaczące. Dotyczy to zarówno ekspertów medycz­nych, jak i ekspertów z niemal wszystkich innych dziedzin”, in­formuje dr Coleman. Eksperci „do wynajęcia” są popularni w mediach, ponieważ skoro są już opłacani przez swoich spon­sorów, nie proszą o zapłatę za swoje występy w programach telewizyjnych.

Omawiany przeze mnie au­tor podał przykład, mający potwierdzić jego zdanie o eks­pertach do wynajęcia: „W cza­sach, gdy nie miałem zakazu pracy w radiu i telewizji, pamię­tam, że brałem udział w progra­mie o inżynierii genetycznej. W połowie programu zapy­tałem pozostałych uczestni­ków, jednego po drugim, czy są związani z branżą inżynie­rii genetycznej. Każdy z nich przyznał, że jest opłacany przez branżę. «Każdy, kto interesuje się tym tematem, jest zatrud­niony w branży» – argumento­wał jeden z «ekspertów»”.

To samo dzieje się w mediach drukowanych oraz cyfrowych. Większość tego, co jest pu­blikowane w prasie i na stro­nach internetowych, jest tam umieszczane przez rzeczników prasowych i lobbystów korpo­racyjnych. Podobnie jak radio

i telewizja gazety i magazyny uwielbiają takie sponsorowane materiały, ponieważ otrzymują je całkowicie bezpłatnie.

Proces wiązania rąk medykom, ograniczania ich swobody, po­stępuje. Vernon Coleman znów odwołuje się do przy­kładu: obecnie nowe procedury licencjonowania lekarzy w Wiel­kiej Brytanii oznaczają, że prak­tykujący lekarze będą musieli w przyszłości zostać ponownie zatwierdzeni przez starszego lekarza, który będzie wydawał zalecenia dotyczące ich zdolno­ści do wykonywania zawodu. Wydaje mi się prawdopodobne, że będzie to oznaczać, że każdy lekarz, który nie będzie prze­strzegał zasad wypracowanych przez decydentów, zostanie po­zbawiony licencji i nie będzie mógł wykonywać zawodu.

Sojusz kowbojów z gauchos? Niedawno poszła w świat in­formacja, że nie tylko USA, ale również Argentyna opuszcza struktury Światowej Organiza­cja Zdrowia. Przypomnimy, że prezydent Donald Trump roz­począł procedurę wycofywania się z WHO w ramach swojego programu „Make America Heal­thy Again” (MAHA). Pierwszym spektakularnym krokiem tego procesu było wydanie przez ad­ministrację Białego Domu, za­raz po zaprzysiężeniu Trumpa, CDC (Centra Kontroli i Zapobie­gania Chorobom), nakazu na­tychmiastowego zaprzestania współpracy z WHO.

Z kolei prezydent Argentyny Javier Gerardo Milei skrytykował WHO za to, co nazwał nieudaną reakcją na COVID. „Recepty WHO nie działają, ponieważ nie opie­rają się na nauce, ale na intere­sach politycznych i strukturach biurokratycznych, które od­

mawiają przeglądu własnych błędów”. Jeszcze bardziej sen­sacyjnie brzmi informacja, że władze obu tych państw przy­mierzają się do stworzenia or­ganizacji konkurencyjnej dla zatęchłej WHO.„USA i Argen­tyna ogłaszają plan stworze­nia alternatywnego globalnego systemu opieki zdrowotnej po wycofaniu się z WHO”, krzy­czą nagłówki mediów trady­cyjnych i cyfrowych. Na stronie American Greatness Debra He­ine pisze, że 27 maja 2025 r. se­kretarz ds. zdrowia i opieki społecznej USA Robert F. Ken­nedy Jr. i jego argentyński odpowiednik, minister zdro­wia Mario Lugones, podpisali wspólną deklarację, w której ponownie potwierdzają wy­cofanie się ich krajów ze Świa­towej Organizacji Zdrowia (WHO) i zapowiadają stworze­nie alternatywnego między­narodowego systemu opieki zdrowotnej: „Wycofanie się oznacza początek nowej drogi – w kierunku zbudowania no­woczesnego globalnego mo­delu współpracy w zakresie zdrowia, opartego na nauko­wej uczciwości, przejrzystości, suwerenności i odpowiedzial­ności”- powiedzieli Kennedy i Lugones.

Fox News opisuje też spotkanie sekretarza ds. zdrowia i opieki społecznej USA z prezydentem Argentyny Javierem Mileiem. Po spotkaniu Kennedy napisał na X:„Miałem cudowne spotka­nie z prezydent Mileiem na temat wzajemnego wycofania się naszych narodów ze Światowej Organizacji Zdrowia i stworze­nia alternatywnego między­narodowego systemu opieki zdrowotnej (…) wolnego od to­talitarnych impulsów, korupcji i kontroli politycznej”.

Nowe paradygmaty opieki zdrowotnej

Rządy obu krajów chcą zbudo­wać nową strukturę, mającą na celu ochronę zdrowia społecz­ności tych krajów, które do niej wstąpią, opartą na tym, czego brak WHO: prawdziwej, czyli poddanej faktom, a nie intere­som Big Pharmy, nauce, posza­nowaniu wolności jednostki, poszanowaniu suwerenności narodowej państw-członków. Krytycy, w tym niektórzy z ar­gentyńskiej opozycji, ostrze­gają, że opuszczenie WHO może ograniczyć dostęp do finanso­wania i szczepionek. Eksperci ds. zdrowia globalnego w du­żej mierze bronią roli WHO, po­mimo przyznania się do błędów związanych z COVID.

Jednak Milei i Kennedy wydają się niewzruszeni. Mario Lugones, wspomniany minister zdrowia Argentyny, pochwa­lił wspólną „wizję” obu rządów, podkreślając wzajemne zaan­gażowanie na rzecz przejrzy­stości i reform w światowej służbie zdrowia. Lugones po­wiedział w oświadczeniu, że de­klaracja „wyraża wspólną wizję wyzwań, przed którymi stoją systemy opieki zdrowotnej w regionie, oraz środków nie­zbędnych do ich przekształce­nia”. Minister zdrowia dodał, że „Razem z Robertem Kennedym wierzymy w przyszłość współ­pracy w zakresie zdrowia glo­balnego. Mamy podobne wizje dotyczące drogi naprzód”.

Lugones odpowiedział na cy­towany wyżej wpis Kenne­dyego swoim wpisem na X: „Twoja wizyta w Argentynie po­twierdza, że nasze kraje podą­żają tą samą ścieżką: nowym paradygmatem zdrowia. Wie­rzymy w nowoczesny model globalnej współpracy, oparty na dowodach naukowych, przejrzystości i suwerenności. Zamierzamy pogłębić współ­pracę między krajami, w tym w handlu. To jest ścieżka, którą zamierzamy podążać. I już za­czynamy nią podążać”.

„Bulwersujące” przemówie­nie na Światowym Zgroma­dzeniu Zdrowia

Amerykanie pod rządami Trumpa wydają się być zde­terminowani w walce o nie­zależność od WHO. Być może pamięć o spodlonym narodzie w latach 2020-2022, czyli pod­czas histerii kowidowej, stała się podnietą dla konsekwent­nych działań w kierunku uwol­nienia się od wuhaowskiej biurokracji i jej zaleceń. Tydzień przed wizytą w Argen­tynie Robert F. Kennedy Jr. zabrał głos na 78 Światowym Zgromadzeniu Zdrowia w Gene­wie w Szwajcarii. Przypomnijmy, że Światowe Zgromadzenie Zdrowia to najwyższy organ de­cyzyjny WHO. Podczas swojego wystąpienia wideo Kennedy tłumaczył, dlaczego administra­cja Trumpa wycofuje się z tej or­ganizacji, i wykorzystał okazję, aby zachęcić inne kraje do zro­bienia tego samego.

Ponieważ przemówienie to po­siało zgorszenie wśród współ­czesnej dulszczyzny na całym świecie i wśród laickich de­wotów, nic dziwnego, że nie zostało nagłośnione przez mainstream. Jednak my nad­robimy te zaległość. RFJ Jr. powiedział zgromadzonym w Genewie, że chociaż więk­szość personelu WHO to „umiarkowani ludzie, którzy szczerze wierzą w to, co robią”, agencja zdrowia ONZ została beznadziejnie skorumpowana przez Chiny, ideologię gen-z der i Big Pharmę. „Podobnie jak wiele instytucji odziedziczo­nych po poprzednikach, WHO uwikłała się w biurokratyczny rozrost, utrwalone paradyg­maty, konflikty interesów i mię­dzynarodową politykę władzy” – powiedział Kennedy i kontynuował: „Podczas gdy Stany Zjednoczone historycznie za­pewniały lwią część finansowa­nia organizacji, inne kraje, takie jak Chiny, wywierały nieupraw­niony wpływ na jej działalność w sposób, który służył ich wła­snym interesom, a niekoniecz­nie interesom globalnej opinii publicznej”.

„Pandemia” obnażyła wszystko

RFKJr. zauważył, że „wszystko to stało się oczywiste” pod­czas pandemii, „kiedy WHO, pod presją Chin, zataiła do­niesienia o krytycznych mo­mentach transmisji wirusa z człowieka na człowieka, a na­stępnie współpracowała z Chi­nami, aby promować fikcję, że COVID pochodzi od nietoperzy lub łuskowców, a nie ze spon­sorowanego przez chiński rząd laboratorium badań biologicz­nych w Wuhan”.

Mówca wytknął, że „WHO nie tylko skapitulowała pod presją polityczną ze strony Chin, ale także nie udało jej się utrzymać organizacji charakteryzującej się przejrzystością i uczciwym zarządzaniem przez i dla swo­ich państw członkowskich”. Kennedy podkreślił, że „WHO często zachowuje się tak, jakby zapomniała, że jej członkowie muszą być odpowiedzialni wo­bec własnych obywateli, a nie wobec interesów transnarodo­wych lub korporacyjnych”. „Zbyt często priorytety WHO coraz bardziej odzwierciedlały uprzedzenia i interesy glo­balnej medycyny korporacyj­nej”- kontynuował Kennedy. Światowa Organizacja Zdro­wia „Zbyt często pozwalała, aby polityczne programy, ta­kie jak promowanie szkodliwej ideologii płci, przejęły jej pod­stawową misję. I zbyt często stawała się narzędziem polityki i odwracała się od promowa­nia zdrowia i bezpieczeństwa zdrowotnego. Globalna współ­praca w zakresie zdrowia jest nadal niezwykle ważna dla pre­zydenta Trumpa i mnie, ale nie działa zbyt dobrze pod rządami WHO, co pokazały niepowodze­nia ery COVID”.

RFK Jr. powiedział też, że or­ganizacja ochrony zdrowia „na­wet nie pogodziła się ze swoimi

zatwierdzał wszystkie szcze­pionki, jakie przedstawiano mu do zatwierdzenia. Dlatego – ar­gumentował- konieczna jest jego reorganizacja, by odbu­dować publiczne zaufanie do szczepień.

niepowodzeniami podczas COVID, nie mówiąc już o przepro­wadzeniu znaczących reform. Zamiast tego podwoiła stawkę, zawierając porozumienie pandemiczne, które utrwali wszyst­kie dysfunkcje reakcji WHO na pandemię. Cóż, nie będziemy w tym uczestniczyć”.

Walka trwa

O tym, że bezpardonowa walka ze starym układem trwa, świad­czy decyzja, jaką wydał mini­ster zdrowia USA, informując 9 czerwca o zwolnieniu wszyst­kich 17 członków komitetu doradczego ds. szczepień dzia­łającego przy Centrach Kontroli i Prewencji Chorób (CDC). Portal Poradnik Zdrowie infor­muje, że szef resortu zdrowia USA ogłosił swoją decyzję w ar­tykule opublikowanym przez „Wall Street Journal”. Tłumaczył swoje posunięcie tym, że w do­tychczasowym zespole stale dochodziło do konfliktów in­teresów, a komitet doradczy

„Opinia publiczna musi wie­dzieć, że rekomendacje ze strony naszych agencji zdro­wia są oparte o bezstronną na­ukę. To zapewni, że Amerykanie otrzymają możliwie najbez­pieczniejsze szczepionki” – na­pisał na łamach „WSJ” Robert F. Kennedy Jr.

Komitet doradczy ds. szcze­pień (ACIP) wydaje rekomen­dacje dla CDC w sprawie tego, kto powinien otrzymywać dane szczepionki, w tym reko­menduje kalendarz szczepień dzieci. Dyrektor CDC następ­nie analizuje rekomendacje i podejmuje decyzję w spra­wie ich wdrożenia. Zazwyczaj przychyla się do rekomendacji ekspertów, czytamy na stronie Poradnik Zdrowie.

Opracował: Janusz Baranowski – Tatar Polski, twórca Solidarności, potomek Powstańców Styczniowych, Legionistów, Generałów, Harcerzy, Szarych Szeregów, Żołnierzy Wyklętych