ŚMIERĆ, KTÓRA POWINNA WSTRZĄSNĄĆ ŚWIATEM

Nr 39 (948), tygodnik, 26 września – 2 października 2025 r. – gazeta warszawska

„Charlie Kirk uwielbiał debatę i idee. Wierzył w dyskusję i otwartość, i namawiał Amerykę na do otwarcia się, aby każdy miał w niej swoje miejsce, a nie tylko ci, którzy zgadzają się z utartymi twierdzeniami głównego nurtu mediów”. Przeciwstawiał się potężnym siłom, które niszczyły Amerykę. Po latach „obostrzeń sanitarnych” poznał, czym jest niebezpieczeństwo i zło totalitaryzmu.

10 września 2025 r. Charles Kirk został postrzelony w szyję podczas wystąpienia na Uniwersytecie Doliny Utah w Orem w stanie Utah. Zmarł dwie godziny później w szpitalu w Orem. Pan Kirk był amerykańskim aktywistą politycznym, mocno zaangażowanym w polemikę z poglądami coraz jaskrawiej faszyzującego lewactwa, autorem i osobowością medialną. Był też współzałożycielem konserwatywnej organizacji Turning Point USA w 2012 r., mającej na celu uświadamianie Amerykanom, że dający się zauważyć bez pomocy „mędrca szkiełka i oka” upadek kraju na wszystkich poziomach życia społecznego i gospodarczego ma swoje źródło w opanowaniu Stanów Zjednoczonych przez „cudowne dzieci” ojców rewolty studenckiej ‘68 roku. Dziś działające pod różnymi nazwami: Antify, BLM, LGBT ITD ITP., wokeistów, genderystów, ekologistów, multikultystów, aborcjonistów…

Żal…
Jak podały media, prezydent Donald Trump poinformował o śmierć Charlesa Kirka w poście w mediach społecznościowych i nakazał opuszczenie wszystkich amerykańskich flag do połowy masztu ku czci trzydziestojednoletniego konserwatywnego lidera młodzieży. „Wielki, a nawet legendarny Charlie Kirk nie żyje” – napisał Trump, dodając: „Był kochany i podziwiany przez WSZYSTKICH, a zwłaszcza przeze mnie, a teraz już go z nami nie ma” W przemówieniu w Gabinecie Owalnym Donald Trump nazwał Kirka „najlepszym w Ameryce”. Oskarżył lewaków o stosowanie przemocy w walce politycznej. „Przez lata radykalna lewica porównywała wspaniałych Amerykanów, takich jak Charlie, do nazistów i najgorszych masowych morderców i przestępców na świecie. Tego rodzaju retoryka jest bezpośrednio odpowiedzialna za terroryzm, którego jesteśmy dziś świadkami w naszym kraju i musi się natychmiast skończyć”
– powiedział Trump w swoim wystąpieniu.

Spencer Cox, republikański gubernator stanu Utah, na konferencji prasowej w dzień zabójstwa Kirka zapewnił, że władze znajdą Strzelca i pociągną go do odpowiedzialności „z całą surowością prawa”. „Chciałbym przypomnieć, że w stanie Utah nadal obowiązuje kara śmierci”
– powiedział Cox. Domniemany zabójca, 22-letni Tyler Robinson, został zatrzymany 12 września w swoim rodzinnym stanie Utah po obławie, w którą zaangażowane były lokalne organy ścigania i FBI. Prokuratura stanowa w Utah postawiła siedem zarzutów Robinsonowi. Raport CBS News w podsumowaniu wypowiedzi Spencera Coxa, uwypuklił stwierdzenie gubernatora mówiące, że domniemany zabójca Charliego Kirka „miał lewicowe poglądy polityczne i nie lubił Kirka”. Opublikowano też SMS-y sprawcy. Ich treść wskazywała na to, że zabił on amerykańskiego patriotę bo „miał dość jego nienawiści”. Sprawca był w związku z osobą zaburzoną płciowo. Stąd uważa się, że morderstwo mogło być zemstą za to, że Charlie Kirk nie uznawał takich relacji, uznając że są skutkiem zaburzeń osobowości, a nie przejawem „odmiennej orientacji”.

Drwiny…
Kilka dni po wstrząsającej informacji, która błyskawicznie obiegła cały kraj i wkrótce znana była już całemu światu komiczka Michelle Wolf publicznie z uśmiechem na ustach stwierdziła, że „fanatyzm” założyciela Tur-ning Point USA Charliego Kirka mógłby ucierpieć, gdyby Kirk pożył dłużej. Wolf, cytowana przez Breitbart, oznajmiła: „Wołałabym, żeby żył bardzo długo i zestarzał się, obserwując, jak jego córka staje się… niezależną kobietą sukcesu, która może trochę interesuje się czarami. Pomyślcie tylko o tym, co mógłby zobaczyć w swoim życiu: prezydent-les-bijkę, muzułmańskie święta uznawane przez państwo, piękne dzieci mieszanej rasy, pisuary unisex. Rzeczy, które metaforycznie mogłyby mu rozsadzić głowę”. Aktor John Cusack na lewicowej platformie społecznościowej Blu-eSky nazwał założyciela Tuming Point USA, męża i ojca, „demagogiem i faszystą”. ABC i ABC Disneya poinformowały, że program „Jimmy Kimmel Live!” zostanie „zawieszony na czas nieokreślony”, po tym jak jego lewicowy gospodarz Jimmy Kimmel zaatakował w programie prezydenta Donalda Trumpa za to, że opłakuje zabójstwo Charliego Kirka w sposób, „w jaki czterolatek opłakuje złotą rybkę”. Kimmel stwierdził również, że republikanie i prezydent „robią wszystko, co w ich mocy”, aby na tragedii „zdobyć punkty polityczne”.
Były prezydent Barack Obama zasugerował, że prezydent Donald Trump ponosi winę za zabójstwo Charliego Kirka, z powodu „ekstremalnych” działań personelu Białego Domu i prowadzonej przez prezydenta polityki, które wywołały gwałtowny sprzeciw.
Z publicznie dostępnych wpisów w mediach społecznościowych wynika, że wśród osób wysuwających oskarżenia pod adresem ofiary zamachu znajdują się pracownicy amerykańskich sił zbrojnych, studenci i wykładowcy z wielu szkół wyższych i uniwersytetów, nauczyciele przedszkolni i opiekunowie żłobków, pracownicy domów opieki i domów seniora, pracownicy straży pożarnej, prawnicy, członkowie rad szkolnych, doradca zawodowy w armii amerykańskiej oraz tysiące innych osób. Osoby zamieszczające posty zdają się pochodzić z różnych grup wiekowych, ekonomicznych i rasowych, i najwyraźniej identyfikują się z lewicą polityczną. Otwarcie deklarują sprzeciw wobec chrześcijaństwa i wspierają politykę LGBTQ, jak wynika ze zrzutów ekranu z postów, analizowanych przez dziennikarzy.

… i (wymowne?) milczenie
PCH24 zamieściła uwagę publicysty Donga Mainwaringa, który stwierdził na łamach portalu LifeSiteNews, że dziwi go milczenie Konferencji Episkopatu Stanów Zjednoczonych w sprawie zamordowania Charliego Kirka. Jak przypomniał Mainwaring, inaczej było w przypadku śmierci Geor-ge’a Floyda, czarnoskórego kryminalisty zabitego przez ostro interweniującego policjanta. Wówczas Konferencja Episkopatu Stanów Zjednoczonych wydała aż dwa oświadczenia. Tym razem chodzi o śmierć człowieka, który walczył o prawo naturalne i został zabity z zimną krwią przez lewicowego aktywistę, który nienawidzi porządku naturalnego. Portal LifeSiteNews zapytał Episkopat USA, dlaczego nie komentuje morderstwa dokonanego na aktywiście; ale nie otrzymał odpowiedzi.

Charlie Kirk: perły rzucane pod wieprze
W dniu zabójstwa redakcja Brownstone Institute (BI) opublikowała tekst na temat ofiary nienawiści lewaków. „Charlie Kirk uwielbiał debatę i idee. Wierzył w dyskusję i otwartość, i namawiał Amerykę na do otwarcia się, aby każdy miał w niej swoje miejsce, a nie tylko ci, którzy zgadzają się z utartymi twierdzeniami głównego nurtu mediów”. Przeciwstawiał się potężnym siłom, które niszczyły Amerykę. Po latach „obostrzeń sanitarnych” poznał, czym jest niebezpieczeństwo i zło totalitaryzmu. Jego przeciwnikami byli lewicowi akademicy i studenci, tradycyjne media karmiące lewacką kaszą słuchających je mikroce-fali. Wściekali się na niego faszyści z Antify, rasiści z Black Lives Matter, nienawidziła – Big Pharma. Lewicowe Southern Poverty Law Center umieściło oddolną organizację Kirka, Turning Point USA, na swojej „Mapie Nienawiści” wraz z oddziałami Ku Klux Klanu. „New York Times”, relacjonując zamach, wyśmiał go jako „prawicowego influencera”. Nienawidzono go, bo mówił prawdę i skutecznie do niej przyciągał coraz większe grono Amerykanów. „Przez lata klasa korporacyjna inwestowała miliony dolarów w operacje i organizacje, mające na celu rozbicie naszej tkanki społecznej; ruch Black Lives Matter, An-tifa, Operacja COVID-19, ruch transpłciowy i inne projekty glo-balistycznych działań siały chaos i przynosiły zyski. Kirk nie tylko przeciwstawił się tym siłom, ale także przekonał miliony młodych mężczyzn do przyłączenia się do jego sprawy. Ten sukces stanowił największe zagrożenie dla celów jego oponentów”.
BI zauważył pewną prawidłowość, występującą w ostatnich latach, której sprzeciwiał się Kirk: strzelanina na meczu baseballowym w 2017 r., próba zabójstwa sędziego Kavanaugha, próby zamachu na Trumpa, powszechne protesty faszystów z Antify i ataki rasistowskiej organizacji BLM; Kamala Harris zbierająca pieniądze dla grup, które w 2020 r. podpaliły Minneapolis; gubernator Illinois i kandydat na prezydenta JB Pritzker, który ogłosił, że „Republikanie nie znają chwili spokoju”. Poza tym miliarder Reid Hoffman przekazujący dziesiątki milionów dolarów na radykalne lewicowe inicjatywy i ogłaszający swoim zwolennikom, że chciałby, aby Trump był „prawdziwym męczennikiem”. Te „kropki”, a nie wszystkie zostały wymienione, łatwo połączyć w całość. „Musimy ujawnić tych, którzy finansują rozpad naszego społeczeństwa i dopilnować, by zostali powstrzymani środkami prawnymi”, stwierdza BI.

Mainstream dehumanizuje przeciwników
W podobnym tonie odezwał się dzień później Tho Bishop na stronie Instytutu Misesa. Jego wypowiedź miała znamienny tytuł: „Dehumanizacja Charliego Kirka pochodziła od establishmentu”. Lewica odpowiedziała na próby nawiązania z nią kontaktu „śmiercionośną kulą”. Ostatnie trzy dekady upolityczniły język wszystkich debat. Stąd nie tylko politycy, ale społeczeństwo nie potrafi się ze sobą porozumieć. Nie ma stref wolnych od dzielącej ludzi ideologii, niosącej nie postęp, jak o sobie twierdzi, ale spór, kłótnię i chaos. Co za tym idzie – niszczenie tkanki społecznej. „Nie tylko marginalne społeczności internetowe, ale także wiodące instytucje w Ameryce hołdują barbarzyńskiej ideologii dehu-manizującej przeciwników, siejąc ziarno straszliwej przemocy”.
Było to w pełni widoczne w MSNBC, które, choć znane ze swojej stronniczości, pozostaje „głównym medium” dla komentarzy politycznych. Matthew Dowd, komentator polityczny, którego „bezstronność” gwarantował udział w kampanii Busha i Cheneya, opisał Kirka jako osobę, która „nieustannie [naciska] na mowę nienawiści, skierowaną do określonych grup. „I zawsze wracam do tego, że nienawistne myśli prowadzą do nienawistnych słów, które często prowadzą do nienawistnych działań” dodał. Inne instytucjonalne lewicowe media, takie jak „The New Republic”, natychmiast nazwały Kirka „trollem”. „The Guardian” oskarżył ludzi piętnujących zamach na Kirka o ignorowanie jego własnej „zapalczywej retoryki”. Tho Bishop uważa, że „O ile otwarte świętowanie śmierci Kirka można uznać za pogląd zarezerwowany dla radykałów, o tyle racjonalizowanie jego współudziału w fermentacji gleby pod przemoc polityczną już nie”. Publicysta Instytutu Misesa, podobnie jak redakcja BI, której stanowisko omawiane było powyżej, podkreśla „stopniową normalizację przemocy politycznej na lewicy”. Tho Bishop powołał się na badanie z początku tego roku, wykazujące, że około połowy respondentów „lewicowych” uznałaby zabójstwo Donalda Trumpa lub Elona Muska za „w pewnym stopniu uzasadnione”. Według Bishopa ten wynik, choć niepokojący, nie powinien dziwić. „W końcu amerykańska kultura intelektualna, szczególnie na uniwersytetach i w szkołach wyższych, pomieszała pojęcie języka i przemocy („język przemocy”) do tego stopnia, że 40 proc, studentów uważa przemoc za uzasadnioną reakcję na mowę, włącznie ze śmiercią”. Dochodzi do tego powiększenie zakresu znaczenia „mowy nienawiści”. Pojęcie to stało się tak obszerne, że można nim objąć każdą wypowiedź – nie tylko polemisty, ale każdego interlokutora, posiadającego własne zdanie na określony temat.
„W ten sposób otrzymujemy środowisko kulturowe, promowane przez wiodące instytucje – często dotowane z funduszy rządowych – w celu normalizacji przemocy politycznej, której jesteśmy świadkami. Nie jest to wynik radykalizacji pochodzącej od zagubionych dusz skupiających się w niszowych kręgach internetowych, lecz od skoordynowanej, usystematyzowanej i dotowanej zmiany w elitarnych kręgach”.

Ludzie Zachodu idą na wojnę
Z kolei dobrze nam znany Brandon Smith z Alt Market stwierdził wprost: „Jesteśmy w stanie wojny” z barbarzyńcami, z lewacką dziczą. „Jubiluje dzicz pogańska, Megafony ryczą z mieszkań. Mnie sarenka Horacjańska Za różowe wzgórze pierzcha” – pisał Julian Tuwim w wierszu „Na ulicy”. Natomiast Brandon Smith opisuje inny „jubel”, z promenady internetowej: „Widziałem tysiące lewicowców w Internecie, którzy wiwatowali na śmierć niewinnej dziewczyny [Ukrainki zabitej przez czarnoskórego mężczyznę]. Widziałem setki tysięcy z nich wiwatujących na cześć transpł-ciowych strzelców po tym, jak zabili chrześcijańskie dzieci, tak jak teraz wiwatują na wieść o śmierci Charliego Kirka”.
Traktują zamach na polemistę jak wykonanie wyroku za przestępstwo, którego się według nich dopuścił. „Mówią, że «ludzie mają dość prawicowej przemocy», ale gdzie jest ta przemoc? Ona nie istnieje. To twierdzenie to gasli-ghting na wyższym poziomie. Jedyna przemoc, jaką widzieliśmy w ciągu ostatniej dekady, pochodziła ze strony lewicy. Normalnie takie zachowanie nazwalibyśmy terroryzmem”. Odwracanie kota ogonem, prymitywny, ale skutecznych chwyt propagandowy
– wystarczy tupet, brak skrupułów i niczym nieujarzmione pragnienie pokonania przeciwnika.
„Jaka była prawdziwa zbrodnia Charliego Kirka? Dopuścił się najpotworniejszego grzechu, jaki może popełnić lewica polityczna
– powiedział prawdę bez wstydu. Za to został zamordowany”. Lewakom nie zależy na racjach, oni chcą władzy. Pełnej władzy nad materią i nad duchem. Kult „woke” dopuszcza się sabotażu, przemocy tłumu, molestowania dzieci i zabójstw. Konserwatyści z natury niechętnie porzucają porządek lub prawo. Lewica polityczna o tym wie – na to liczy. Wiedzą, że nasze możliwości walki są ograniczone, ponieważ oczekujemy, że system da się naprawić i zreformować. Jednak system, mówi Smith, jest całkowicie opanowany przez pasożyty. Aby dyskusja mogła prowadzić do dobrych celów oponenci muszą przynajmniej do pewnego stopnia kochać swoją kulturę i kraj oraz pragnąć jak najlepiej przyszłości. „Lewicowcy i globaliści NIENAWIDZĄ Zachodu. Nienawidzą Stanów Zjednoczonych. Chcą obrócić Amerykę w pył. Chcą wymazać pamięć o niej z historii. Nie ma takiego poziomu rozsądku ani dyplomacji, który mógłby rozproszyć ich gorzką psychopatię”. Według Brandona Smitha śmierć Kirka to jeszcze jeden dowód na to, że „Zachodowi wypowiedziano wojnę totalną i musimy zacząć zachowywać się tak, jakbyśmy byli w stanie wojny, jeśli nasza cywilizacja ma przetrwać [podk. R.K.]” Słowa publicysty Alt Market są tyleż twarde co jednoznaczne: ludzie, którzy nienawidzą Zachodu i chcą, by go zniszczono, powinni zostać wykluczeni ze społeczeństwa. W tym sensie, że powinno się ich odciąć od rzeki pieniędzy płynących do nich z organizacji pozarządowych i korporacji. Same organizacje finansujące lewackich aktywistów powinny zostać zamknięte i rozproszone, „w razie potrzeby siłą”. „Musimy bronić naszych zasad, naszych ideałów i naszego narodu. To oznacza zniszczenie wszystkich wrogów, zewnętrznych i krajowych. To oznacza, że patrioci idą na wojnę [podk. R.K.]”.

publikuje: Leon Baranowski Buenos Aires Argentyna