
Nr 19 (928), tygodnik, 9-15 maja 2025 r. – gazeta warszawska
Nieposłuszeństwo uważają za zjawisko zagrażające zdrowiu publicznemu, własne zdanie również, krytykę pod adresem władz i ogólnie pojętego mainstreamu tym bardziej. Próba wymknięcia się z obłąkańczego systemu traktowana będzie jako objaw terroryzmu, a w końcu dojdzie do tego, że krzywe spojrzenie lub grymas (system rozpoznawania twarzy) równać się będzie próbie zamachu stanu.
dr Robert Kościelny
Szczyt Rządów Świata (World Go-vernments Summit) to coroczne wydarzenie odbywające się w Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Gromadzi liderów rządowych, którzy dyskutują na temat przyszłości, technologii i innowacji. Szczyt stanowi forum wymiany wiedzy między urzędnikami rządowymi, liderami myśli, decydentami i liderami sektora prywatnego. Omawiają oni przyszłe trendy, problemy i możliwości stojące przed ludzkością. Szczyt zazwyczaj gościł około 90 mówców ze 150 krajów uczestniczących, a także około 4 tys. uczestników.Tyle oficjalna strona WGS.
Szczyt cynizmu i kontroli
Ministrowie zdrowia publicznego poinformowali na Szczycie Rządów Świata w lutym tego roku, że COVID-19 stworzył ich rządom możliwość
eksperymentowania z ogólnokrajowymi narzędziami cyfrowego nadzoru, takimi jak śledzenie kontaktów. Bardzo pomocne w tym zakresie okazały się paszporty szczepionkowe. Minister zdrowia Brunei powiedział, że cyfrowa transformacja jego kraju w dziedzinie zdrowia rozpoczęła się 11 lat temu, ale pojawiły się trudności z uzasadnieniem wydatków na kontynuowanie tego procesu. Dopiero„wybuch” CCMD-19 stworzył okazję do wprowadzenia kodu QR w celu śledzenia kontaktów i szczepień. Ułatwia to„kontrolę przemieszczania się ludzi”.
Z kolei minister zdrowia publicznego Madagaskaru powiedział, że COVID był„okazją do eksperymentowania z nadzorem cyfrowym”, co doprowadziło do „nadzoru ogólnokrajowego”, a pandemia stała się katalizatorem cyfryzacji infrastruktury opieki zdrowotnej w kraju.Te informacje, zaczerpnięte ze strony The Sociable, zapewne stałych Czytelników tej rubryki nie za-skoczyły.„Warszawska Gazeta” od początku tzw. pandemii informowała, że „zaraza” jeszcze nie wybuchła, że dopiero wybuchnie i będzie to „zaraza” nowego porządku. Czyli jeszcze więcej kontroli, jeszcze więcej inwigilacji, jeszcze więcej nieufności do ludzi, jeszcze więcej plenipotencji, których rząd udzielił samemu sobie pod pozorem skutecznej walki o nasz dobrostan, tak fizyczny, jak psychiczny.
Tytułem wyjaśnienia dodajmy, że The Sociable to publikacja informacyjna o technologii, która analizuje, w jaki sposób technologia zmienia społeczeństwo i w jaki sposób ta zmiana wpływa z kolei na rozwój technologii. „Zagłębiamy się w to, jak technologia jest wykorzystywana przez rządy, firmy i obywateli świata, jednocześnie analizując jej etyczne, społeczne i filozoficzne implikacje”. Obecnie czasopismem kieruje redaktor Tim Hinchliffe, a zakres jego działalności rozszerzył się o tematykę związaną z technologią w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie.
Informacje, które nie radują wcale
W marcu strona The Sociable poinformowała o tym, o czym wiedział każdy przeciętnie nie-spanikowany człowiek w czasie przeprowadzania globalnej inżynierii społecznej o nazwie„pan-demia Covid-19″ lub przynajmniej tuż po jej nagłym a niespodziewanym zakończeniu. Jak wiemy, znany na całym świecie dr nauk medycznych Putin zakończył „pandemię”za pomocą czołgów i transporterów opancerzonych. To skuteczna metoda przeciw „morowemu powietrzu” stosowana z powodzeniem jeszcze przez radzieckich specjalistów od wszelkich miazmatów i odchyleń od jedynie słusznej normy. O czym wiedział rozsądny człowiek od dawna, a co potwierdziła strona The Sociable?
O tym, że COVID „wybuchł” po to, aby stać się„katalizatorem lub pretekstem do wprowadzenia całkowitego cyfrowego nadzoru i kontroli nad ludźmi”.
Od dawna forsowana jest wśród rządów całego świata cyfrowa infrastruktura publiczna (DPI). Jest to pakiet technologii stosowanej przez państwo i firmy prywatne do„obsługi”obywa-teli, składający się z trzech podstawowych komponentów: identyfikatorów cyfrowych, szybkich systemów płatności oraz wymiany danych między agencjami rządowymi, przedsiębiorstwami i obywatelami.
„DPI to odgórny plan niepod-legających wyborowi globali-stów, biurokratów i ich partnerów z rządu i przemysłu, mający na celu wzbogacenie się i uzyskanie większej władzy i wpływu poprzez monitorowanie i kontrolowanie każdego aspektu naszego życia od kołyski po grób” pisze strona The Sociable, pozbawiona złudzeń co do prawdziwych intencji tych, którzy z taką zapamiętałością„zadbali”o nasze zdrowie w latach 2020-2022. Nigdy dość przypominania, że ten „humanitaryzm”kosztował Polaków 200 tys. nadmiarowych zgonów i co najmniej ćwierć biliona złotych wpuszczonych do skomplikowanego systemu finansowego, który swoje źródła ma w naszych kieszeniach a ujście w kieszeniach tych, którzy ten cyrk rozpoczęli. Przy okazji obfitymi resztkami z pańskiego stołu nasyciły się różne marionetki globalistów, Pinokia polskiej polityki i nadskakujące im pomniejsze gnidy dworskie.
„Trzy lata ograniczeń i blokad związanych z COVID-19 były złe, ale dla nas. Globalistom umożliwiły wdrożenia cyfrowej infrastruktury publicznej. To z kolei otwiera drogę podmiotom publicznym i prywatnym, by ponownie zastosować te same środki przymusu z dowolnego powodu”. System totalnej kontroli i wszechstronnego karania tych, którzy chcą go„oszukać” budowany od kilku dekad, gwałtownie przyspieszył dzięki udanemu projektowi „pandemia” i obecnie gna przed siebie, czyli, jak sądzi, do naszego zatracenia.
To, co ich raduje, nas rujnuje Na początku marca Bank Światowy opublikował raport za-tytułowany„Rozwój cyfrowej infrastruktury publicznej” w którym autorzy stwierdzili, że„Pan-demia COVID-19 podkreśliła wartość DPI, pokazując, że kraje posiadające sprawne DPI były w stanie dostarczać pomoc doraźną szybciej i skuteczniej”. W raporcie chwalono Indie za sprawne działanie systemu DPI w czasie pandemii COVID, ponieważ ponad miliard obywateli posiada już cyfrowy identyfikator Aadhaar dzięki zastosowaniu przez władze metody kija i marchewki oraz nadużyciom rządu. Notabene taką też metodę na krnąbrnych Polaków omijających „obostrzenia” chciał zastosować, ustami rzecznika ministra zdrowia Wojciecha Andrusiewicza, rząd „dobrej zmiany”w czasie kowidowej histerii. Cyfrowy identyfikator sprawił, że ponad miliard ludzi można było łatwo śledzić, monitorować i zaszczepić. Jak łatwo się domyśleć, władze Indii nadal używają systemu, choć już w innych celach, ale zawsze w ramach dbałości o„dobrostan” obywateli.
Według raportu, cytowanego przez The Sociable,,,sztuczna inteligencja (Al) i tzw. uczenie maszynowe (ML), czyli technika Al, w której systemy uczą się na podstawie danych, bez wyraźnego programowania, odegrały kluczową rolę w zwiększaniu zasięgu cyfrowej infrastruktury publicznej podczas masowej akcji szczepień przeciwko CCA/ID-19 w Indiach. Platforma CoWIN, zbudowana przy użyciu platformy open source DIVOC (Digital In-frastructure for Verifiable Open Credentialing), wykorzystała algorytmy Al do optymalizacji dystrybucji szczepionek, planowania wizyt i nadzorowania w czasie rzeczywistym”.
Są to tylko propagandowe słowa wykorzystujące marksistowski żargon o sprawiedliwości społecznej przejawiającej się, w tym wypadku, w sprawiedliwym podział szczepionek w różnych regionach. Jednak fakty mówią o czymś innym – rząd Indii, pod pozorem„walki z pandemią” [„sprawiedliwego podziału” tak „cennego dobra” jak kowidowe szpryce wykorzystał sztuczną inteligencję do przeszukania ponad miliarda tożsamości cyfrowych, aby dowiedzieć się, kto nie został zaszczepiony, a następnie siłą zaszczepił te osoby. Natomiast„osoby, których nie można było przymusowo zaszczepić, nie mogły się przemieszczać ani załatwić spraw urzędowych bez posiadania paszportu szczepionkowego z kodem QR” Oczywiście nikogo z rządu ani kroci organizacji broniących praw człowieka nie obchodziło, że przymusowe szczepienia łamały prawa, w tym prawo do nietykalności cielesnej, w sposób oczywisty.
Pytanie, które pojawia się w tym kontekście, brzmi, czy UE pójdzie za przykładem Indii, gdy uruchomione zostaną portfele tożsamości cyfrowej? Ponownie sięgnijmy do zasobu informacji, znajdującego się na stronie The Sociable. W jednym z artykułów czytamy, że 29 lutego parlament europejski przyjął zaktualizowane rozporządzenie w sprawie portfela tożsamości cyfrowej. Europejscy ustawodawcy zapewnili, że korzystanie z niego będzie dobrowolne. Według komunikatu prasowego UE„Portfel UE będzie używany na zasadzie dobrowolności “, podczas gdy briefing „Aktualizacja europejskich ram tożsamości cyfrowej”dodaje, że „Portfel jest dobrowolny i bezpłatny dla osób fizycznych, podczas gdy firmy mogą ponieść koszty. Nie zastępuje on istniejących środków identyfikacji i uwierzytelniania, aleje uzupełnia” Rzecz w tym, że podobnie zapewniał rząd Indii w odniesieniu do własnego systemu cyfrowych tożsamości, zanim agencje rządowe zaczęły wymagać jego stosowania w przypadku niektórych usług.
Wolności obywatelskie w potrzasku?
Jeśli mieszkasz w kraju, w którym promuje się DPI, domyślnie będziesz mieć cyfrowy identyfikator. Będzie on wymagany do transakcji finansowych, niezależnie od tego, czy będą one dokonywane za pośrednictwem cyfrowych walut banku centralnego (CBDC), stablecoinów czy tokenizowanych depozytów – wszystkie z nich są w pełni programowalne i śledzone.Tu Czytelnikowi należy się wyjaśnienie: stablecoiny to rodzaj kryptowaluty, której wartość jest powiązana z aktywami zewnętrznymi, takimi jak waluta fiat (np. dolar amerykański) lub metale szlachetne (np. złoto), w celu minimalizacji zmienności cen. Zaś tokenizacja to przenoszenie wartości walut do świata cyfrowego. Dzięki cyfrowym identyfikatorom, programowalnym płatnościom cyfrowym i wymianie danych każde nowe prawo lub polityka korporacyjna może zmienić uprawnienia lub poziomy dostępu do towarów, usług i mobilności z dowolnego powodu.
Narzędzia cyfrowe mogą zostać użyte, aby zachęcać, zmuszać lub w inny sposób manipulować społeczeństwem, aby podporządkowało się władzy (rządowej lub korporacyjnej) z dowolnego powodu, ostrzega The Sociable. „Doświadczyliśmy na własnej skórze, co się działo podczas lock-downu z powodu C0VID-19, ale teraz mogą wprowadzać podobnie drakońskie środki pod pretekstem walki ze zmianą klimatu za pomocą polityki zerowej emisji netto dwutlenku węgla”.
W tym miejscu wypada przypomnieć to, o czym „Warszawska Gazeta” również w tej rubryce, pisała. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego 2022 w Da-vos prezes Alibaba Group ogłosił, że platforma wdroży indywidualny moduł śledzenia śladu węglowego, a także aplikację SaaS, dzięki której przedsiębiorstwa będą mogły śledzić swój ślad węglowy na potrzeby ESG. Znów wyjaśnijmy, że ESG to skrót od Environmental, Social, and Gover-nance (Środowisko, Społeczeństwo i Ład Korporacyjny) i jest to koncepcja oceny firm pod kątem ich wpływu na te trzy obszary. Oznacza to, że ESG to nie tylko finanse, ale także dbałość o środowisko, odpowiedzialność społeczna i sposób, w jaki firma jest zarządzana. ESG to typowy lewacki pomysł, mający wziąć obywateli świata pod mocarną rękę globalistów, którzy opętanymi aktywistami robią jak wołami w polu. Donald Trump już wydał wojnę ESG i wiele amerykańskich firm zaczyna wycofywać się z tego osobliwego „programu”. W Davos, prezes Alibaba Group J. Michael Evans ogłosił, że chińska międzynarodowa platforma e-commerce wkrótce uruchomi narzędzia do śledzenia śladu węglowego, próbując w ten sposób zmienić zachowania ludzi związane z zakupami i podróżami. Narzędzie do śledzenia śladu węglowego ma działać podobnie do systemu kredytu społecznego Komunistycznej Partii Chin (KPCh), nagradzając ludzi, którzy „postępują właściwie”, i karząc tych, którzy„postępują źle”.
Technologia XXI w. w służbie bezpieczeństwa
Technologii w walce o stan zero–SARS-Cov-2 oraz zero-CO2 można będzie użyć, aby zwalczać dezinformację, błędne informacje i mowę nienawiści, nielegalną imigrację, cyberterroryzm, oszustwa wyborcze (kiedy wygra nie ten co powinien), ubóstwo i praktycznie każdy kryzys, rzeczywisty lub domniemany, który zostanie ogłoszony, aby zamieść pod dywan różne brudy lub pod jego pozorem przyspieszyć przekształcanie świata w prywatny folwark garści psychopatów.
„Jeśli powiesz coś, co im się nie spodoba w mediach społeczno-ściowych, mogą obniżyć twoją pozycję w rankingu, pozbawić cię możliwości zarabiania i usunąć z platformy, przez co nie będziesz mieć prawa głosu”. To jednak nie wszystko. Doświadczenia chińskie, a są one inspiracją dla szajki bogatych psycholi-globalistów, uczą, że „jeśli przekroczysz przydzielony limit emisji dwutlenku węgla, władze mogą zabronić ci zakupu takich rzeczy, jak mięso czy benzyna, albo sprawić, że będą one dla ciebie za drogie”. Twoje„nieposłuszeństwo” może całkowicie wyautować cię ze spo-łeczeństwa:„możesz nie zostać wpuszczony do niektórych pomieszczeń lub możesz zostać pozbawiony dostępu do niektórych usług na podstawie informacji zawartych wTwoim cyfrowym dowodzie tożsamości” W podsumowaniu tych zatrważających wieści The Sociable stwierdza:„Zasadniczo, jeśli nie zgadzasz się z ich narracją, zwłaszcza tą dotyczącą Celów Zrównoważonego Rozwoju ONZ (SDGs), lub jeśli nie stosujesz się do ich zasad, mogą po prostu wykluczyć cię z systemu, co uniemożliwi ci kupowanie czegokolwiek, chodzenie gdziekolwiek, a nawet znalezienie pracy” Najlepiej połączyć w jedno kilka „kryzysów” wtedy wprowadzenie jakiejś formy stanu wyjątkowego wyda się sterroryzowanym obywatelom nie tylko czynem naturalnym, ale wręcz zbawiennym. Dla zapewnienia bezpieczeństwa niezbędnie koniecznym.
W kwietniu 2021 r. była dyrektor CDC Rochelle Walensky oświadczyła, że„rasizm jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia publicznego, które bezpośrednio wpływa na dobrostan milionów Amerykanów” Rasizm i zdrowie publiczne, zmiana klimatu i zdrowie publiczne, gender i zdrowie publiczne. Nieposłuszeństwo jako zjawisko zagrażające zdrowiu publicznemu, własne zdanie również, krytyka pod adresem władz i ogólnie pojętego main-streamu tym bardziej. Próba wymknięcia się z obłąkańczego systemu traktowana będzie jako objaw terroryzmu, a w końcu dojdzie do tego, że krzywe spojrzenie lub grymas (system rozpoznawania twarzy) równać się będzie próbie zamachu stanu. Do tego wszystkiego ta ciężka, le-wicowo-faryzejska obłuda, której zobowiązany jesteś nie zauważać dla swojego dobra i innych:„Je-śli protestowałeś przeciwko blokadom związanym z COVID-19, byłeś superroznosicielem wirusa narażającym wszystkich na niebezpieczeństwo, ale jeśli protestowałeś na rzecz ruchu BLM i wspierałeś późniejsze zamieszki, które powodowały śmierć ludzi i niszczyły firmy, czyniłeś świat zdrowszym miejscem” podsumowuje The Sociable.
publikuje: Aron Kohn Hajfa Izrael
