PLAN GLOBALISTÓW WOBEC LUDZKOŚCI

Nr 20 (929), tygodnik, 16-22 maja 2025 r. – gazeta warszawska

Terror psychiczny będzie narastał, a wraz z nim zgoda społeczeństw na poddanie się „siłom wyższym”, które „wreszcie wprowadzą porządek”. O to chodzi globalistom. Nad taką uległością mieszkańców planety pracują. Którzy zadowolą się ersatzem w postaci bezpiecznej niewoli pod nadzorem władców życia i śmierci.

dr Robert Kościelny
Czym jest Technokracja? Naukową dyktaturą, możliwą dzięki„pełnoskalowej” inwigilacji, w której elitarna klasa naukowców i inżynierów zarządza każdym aspektem życia.Techno-kraci to „osoby, które sprawują władzę dzięki swojej wiedzy technicznej”.Technokracja to „nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya, opisany przez niego w powieści z 1932 r. Książka Hux-leya była raczej notatką w stylu „właśnie wróciłem ze spotkania i oto, co się dzieje” niż przestrogą, pisał kilka lat temu Lukę Goodwin na stronie Warfoo w tekście „Czym jest technokracja”.

Ersatz w miejsce życia
Po kilku latach publicysta wrócił do tematu. Tym razem nie w formie teoretycznych rozważań dotyczących technokracji, ale wskazując na osoby, zjawiska i procesy, które się za tym terminem kryją i które próbują urządzić nam życie tak, żeby nie było warte tego miana. Bo żeby garść ludzi mogła żyć pełnią egzystencji, reszta musi zadowolić się jej ersatzem, najlepiej wdychanym przez„maseczkę”i to dopiero po pełnym wyszczepieniu.
„Na tym świecie istnieje piramida władzy. Na jej szczycie znajduje się wygodne, zasobne i bezpieczne siedlisko think tanków, organizacji pozarządowych i komitetów, które opracowują plany, aby przekazać je swoim menedżerom w polityce, korporacjach, mediach i środowisku akademickim. To skoordynowany wysiłek mający na celu stworzenie globalistycznej technokracji” wyjaśnia Lukę Goodwin już na samym wstępie artykułu, którego tytuł równie klarownie mówi w czym rzecz: „Macierz think tanków, organizacji pozarządowych i komitetów rządzi światem”.
Jay Dyer jest autorem i prezenterem telewizyjnym, znanym z dogłębnej analizy środowiska Hollywoodu, jak też geopolityki i kultury. Jego nowsze prace skupiają się na filozofii i teologii. Dyer był gościem Tuckera Carl-sona, znanego komentatora politycznego telewizji Fox, przez 3 lata prowadziłThe Alex Jones Show,Timcast i brał udział w debatach z na tematy polityczne i społeczne.
Wjednym z niedawnych programów „The Alex Jones Show” Jay Dyer omawiał zjawisko przygotowań globalistów do całkowitego przejęcie władzy nad ludźmi. Lukę Goodwin przypomina, że „Dyer często mówi o mózgach i krwioobiegach klasy rządzącej. Krwioobiegi przynoszą pieniądze i wpływy, i rekrutują obiecujących młodych ludzi, którzy posiadają inteligencję i zdolności, aby wymyślić strategię budowy Nowego Porządku Świata. Krwioobiegi to «rodziny» Rockefellerów, Rothschildów, Morganów, Vander-biltów. Ostatnio również Billa Gatesa i George’a Sorosa. Mózgami są ludzie tacy jak Henry Kissinger, Zbigniew Brzeziński, HG Wells i Bertrand Russell. Bardziej współczesnym nabytkiem jest Yuval Noah Harari“.

Kopiści metod Hitlera
Ci ludzie spisują wszystkie swoje plany w książkach i dokumentach. Ujawniają to, do czego dążą w filmach i programach telewizyjnych. Dyer czytał, oglądał i wykładał na temat wielu z tych rewelacji. Nie ukrywają swoich zamysłów.„Po prostu wiedzą, że ludzie nie czytają, a jeśli przeczytają, nie uwierzą w tak zuchwały plan” zauważa, jakżeż słusznie, Lukę Goodwin. To podobnie jak z ideologią hitlerowską. Przywódca Niemców w latach 1933-1945 nie ukrywał swoich planów względem świata, a zwłaszcza Słowian i Żydów. Pisał o tym otwarcie m.in. w„Mein Kampf” książce, która swoje pierwsze wydanie miała w połowie lat 20. XX w. Nikt jednak nie mógł uwierzyć, że to tak„na poważnie”, a ci, którzy mówili, że„owszem, czemu nie”, byli w zdecydowanej mniejszości.
Hitler, zanim rozpoczął II wojnę światową od ataku na Polskę, cieszył się uznaniem wśród wielu poważanych polityków, podobnie jak dziś np. Soros, do niedawna Klaus Schwab, a wcześniej również Putin. Nawet tak wybitny i przenikliwy mąż stanu jak Churchill posiadał przed II wojną światową niejednoznaczne, a czasami sprzeczne poglądy na temat Hitlera. Chociaż uznawał brutalność reżimu nazistowskiego i niebezpieczeństwa jego ideologii, to jednocześnie przyznawał, że Hitler ma duże polityczne umiejętności i pewien „magnetyzm”. Ostrzegał przed zagrożeniem ze strony narodowosocjalistycznych idei, ale miał też nadzieję, że działania Hitlera mogą być korzystne dla Niemiec i Europy.
W ostatnich latach aktywność globalistów, mentalnych potomków Hitlera i bardziej od niego cynicznego, choć równie jak on zbrodniczego, Stalina stają się coraz bardziej widoczne i coraz bardziej otwarte. Naprawdę trzeba być świadomie ignorantem, żeby nie widzieć czegoś podejrzanego w światowych blokadach, przymusowych szczepieniach i eskalujących nonsensach na całym świecie, zwraca uwagę autor artykułu „Macierz think tanków”.
Z kolei w„The Alex Jones Show” Dyer zachęca do zapoznania się ze starym artykułem z„The Guardian”,,,aby poczuć, co się dzieje”. Zawiera on omówienie 90-stroni-cowego raportu zespołu ds. ocen przyszłych wydarzeń Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii. Jest to materiał„oparty na prawdopodobieństwie, a nie na [luźnym] przewidywaniu”.

„The Guardian” mówi, co będzie?
Jeśli poszperamy w trzewiach Internetu, znajdziemy zarchiwizowany numerjhe Guardian” a w nim wspomniany artykuł. Pochodzi on z 2007 r. i nosi ty-tuł„Rewolucja, flashmoby i chipy mózgowe. Mroczna wizja przyszłości”. Autorem tekstu, w rzeczy samej wielce intrygującego, jest Richard Norton-Taylor, brytyjski redaktor, dziennikarz i dramaturg. Norton-Taylor w latach 1975-2016 pisał dla„The Guardian” na tematy obronności i bezpieczeństwa i był w tej gazecie redaktorem działu zajmującego się zagadnieniami bezpieczeństwa. Po zapoznaniu się z 90. stronicowym raportem publicysta gazety opisuje, jak widział świat za lat 30 (ok2037 r., czyli dla nas za lat 12) zespół Ministerstwa Obrony odpowiedzialny za nakreślenie obrazu „przyszłego kontekstu strategicznego”, z którym prawdopodobnie zmierzą się brytyjskie siły zbrojne.
Z czym musimy się liczyć i co należy traktować nie jak science fction, ale bardzo prawdopodobny scenariusz? Mówiąc w skrócie:„Chipy informacyjne wszczepiane do mózgu. Broń elektromagnetyczna. Klasa średnia stanie się klasą rewolucyjną, przyjmując rolę proletariatu Marksa. Populacja krajów Bliskiego Wschodu wzrasta o 132 proc., podczas gdy w Europie spada w stopniu dramatycznym wraz ze spadkiem dzietności. Pojawią się «flash-moby» [błyskawiczne tłumy] – grupy szybko mobilizowane przez gangi przestępcze lub grupy terrorystyczne”. Kontradmirał Chris Parry, szef Centrum Rozwoju, Koncepcji i Doktryn Ministerstwa Obrony Wielkiej Brytanii, który sporządził raport, opisuje zawarte w nim wnioski jako„oparte na prawdopodobieństwie, a nie na przewidywaniu”.
Omawiany przez pracownika „The Guardian” i znawcę spraw bezpieczeństwa raport analityków wojskowych komentuje szeroko dyskutowane kwestie, takie jak rosnące znaczenie gospodarcze Indii i Chin, militaryzacja kosmosu, a nawet to, co nazywa „spadającą jakością wiadomości”, która nastąpi wraz ze wzrostem liczby „dziennikarzy obywatelskich korzystających z Internetu”! presją na publikowanie sensacyjnych opowieści „kosztem faktów”.

Więcej faktów z raportu wojskowego
Jako zupełnie nowa broń do użytku operacyjnego wejdzie impuls elektromagnetyczny. Stanie się to najprawdopodobniej do 2035 r.Taki impuls będzie mógł zniszczyć wszystkie systemy komunikacyjne na wybranym obszarze lub zostać użyty przeciwko „światowemu miastu” takiemu jak międzynarodowe centrum usług biznesowych. Richard Norton-Taylor pisze też, że w ciągu kolejnych dwu dekad rozwinie się broń neutronowa, która niszczy organizmy żywe, ale nie budynki. Dlatego „może stać się bronią pierwszego wyboru tych, którzy chcie-liby przeprowadzić ekstremalne czystki etniczne w coraz bardziej zaludnionym świecie”. Publicysta pisze, że wykorzystanie platform uzbrojenia bezzałogo-wego umożliwiłoby „zastosowanie śmiercionośnej siły bez ingerencji człowieka, co wywołałoby poważne problemy prawne i etyczne”. Tu trudno się zgodzić z autorem. Wszak„śmierciono-śne siły”tego rodzaju same nie podejmują decyzji, a odpowiedzialność zawsze ponosi decydent – ręka (a właściwie głowa), a nie miecz. Kończyna (albo cenny kapitel ciała – głowa) ma swojego właściciela, ©„czarnej łapie” koszmarze z dzieciństwa, oczywiście nie mówimy. Raport stwierdza też, że świat będzie coraz częściej sięgał po broń chemiczną, biologiczną, radiologiczną i jądrową.

Chipy i problemy społeczne Wojskowi są zdania, że do 2035 r. niczym niezwykłym nie będzie wszczepianie „chipów informacyjnych” bezpośrednio do mózgu. Rosnąca powszechność technologii komunikacji informacyjnej umożliwi państwom, terrorystom lub przestępcom mobilizację„flashmobów”. Flash mob, jak już pisałem, to z angielskiego „błyskawiczny tłum”. Jak wyjaśnia Wiki, jest to „tłum ludzi, który pojawia się niespodziewanie w miejscach publicznych w celu przeprowadzenia krótkotrwałego zdarzenia, zazwyczaj zaskakującego dla przypadkowych świadków. W akcji uczestniczą nieznani sobie ludzie, znający jedynie jej termin i planowane działanie. Zazwyczaj akcje takie organizowane są za pośrednictwem Internetu lub SMS-ów”. Teraz, kiedy do powszechnego użytku wejdą rozwiązania neurotechnologiczne, wystarczy impuls, aby tłumy, jak zahipnotyzowane, podążały na określone miejsce, chcąc nie chcąc, i wykonywały dokładnie to, czego chcą od nich„tech-nohipnotyzerzy”. Mogą chcieć zarówno zbiorowych podrygiwań tanecznych aż do utraty tchu, jak czołowego uderzenia na gniazda karabinów maszynowych. Albo przechadzki w ulewnym radioaktywnym deszczu.

Złość klasy średniej oraz napływ inżynierów i doktorów do Europy
Raport, opisywany przez publi-cystę„The Guardian”, informuje, że „Klasa średnia może stać się klasą rewolucyjną, przyjmując rolę przewidzianą dla proletariatu przez Marksa”. Teza opiera się na rosnącej przepaści między klasą średnią a superboga-tymi z jednej strony i miejskiej podklasie zagrażającej porządkowi społecznemu:„Klasa średnia świata może się zjednoczyć, wykorzystując dostęp do wiedzy, zasobów i umiejętności, aby kształtować transnarodowe procesy w ich własnym interesie klasowym”. Marksizm może również zostać ożywiony, jak twierdzi raport, z powodu globalnych nierówności. Rosnący trend w kierunku relatywizmu moralnego i wartości pragmatycznych zachęci ludzi do poszukiwania „schronienia zapewnianego przez bardziej sztywne systemy wierzeń, w tym ortodoksję religijną i doktrynerskie ideologie polityczne, takie jak populizm i marksizm”.
Kolejne zjawisko mogące doprowadzić do niepokojów społecznych to coraz większe zurbanizowanie świata Do 2035 r. liczba mieszkańców miast wzrośnie do 60 proc. Migracja wzrośnie. Globalizacja może doprowadzić do takiego poziomu integracji międzynarodowej, która skutecznie położy kres wojnom między państwami. Może jednak doprowadzić do „konfliktu między społecznościami”- społecznościami o wspólnych interesach wykraczających poza granice państwowe i uciekających się do stosowania przemocy.
Jeszcze jednym czynnikiem niesprzyjającym pokojowi na święcie (mimo zaprzestania wojen między narodami) jest wzrost globalnej populacji do 8,5 mld w 2035 r., przy czym kraje mniej rozwinięte będą stanowić 98 proc, tej liczby. Około 87 proc, osób poniżej 25 roku życia żyje w krajach rozwijających się. Trendy demograficzne, które zaostrzą napięcia gospodarcze i społeczne, mają poważne konsekwencje dla środowiska – w tym dla zapewnienia czystej wody i innych zasobów – oraz dla stosunków międzynarodowych. Populacja Afryki Subsaha-ryjskiej wzrośnie w tym okresie o 81 proc., a krajów Bliskiego Wschodu o 132 proc.

Bliski Wschód i niedalekie problemy
Ogromny wzrost populacji oznacza, że Bliski Wschód, a w mniejszym stopniu północna Afryka, pozostaną bardzo niestabilne, mówi raport. Arabia Saudyjska – najbardziej lukratywny rynek zbytu dla brytyjskiej broni, z poziomem bezrobocia wynoszącym 20 proc, i „wyżem młodzieży’^ państwie, którego populacja wzrosła z 7 do 27 min od 1980 r. – może stać się ośrodkiem radykalizmu jeszcze bardziej nakręcającego istniejący już ekstremizm muzułmański. „Oczekiwania rosnącej liczby młodych ludzi [w całym regionie], z których wielu będzie mu-siało zmierzyć się z perspektywą endemicznego bezrobocia… prawdopodobnie nie zostaną spełnione” mówi raport. Złość wśród młodych ludzi w obliczu reżimów, niedających im szans na rozwój i stabilizację życiową, „znajdzie ujście w politycznej bo-jowości, wtym radykalnym islamie politycznym, którego koncepcja globalnej wspólnoty islamskiej i oporu wobec kapitalizmu może zachwiać międzynarodowym systemem opartym na państwach narodowych i globalnych siłach rynkowych” ostrzega raport. Skutki takiej złości będą wyrażane poprzez migrację populacji młodzieży i globalną komunikację, zachęcając do kontaktów między społecznościami diaspory a ich krajami pochodzenia.
Na domiar złego istnieje jeszcze na tym świecie Iran. Raport przewiduje, że kraj ten będzie stale zyskiwał na sile ekonomicznej i demograficznej, a jego rezerwy energii i położenie geograficzne zapewnią mu wzrost pozycji strategicznej. Tu pojawia się rzadko spotykana nuta optymizmu.
Rząd Iranu może zostać przekształcony. „Od połowy okresu” mówi raport,,,kraj, a zwłaszcza jego wysoki odsetek młodych ludzi, będzie chciał skorzystać ze zwiększonego dostępu do globalizacji i różnorodności, i może się okazać, że Iran stopniowo, choć nierównomiernie, przekształci się… w demokrację”.

Terroryzm fizyczny i psychiczny
Dalej czytamy, że ofiary i skala szkód wyrządzonych przez terroryzm pozostaną niskie w porównaniu z innymi formami przymusu i konfliktów.„Jednak akty ekstremalnej przemocy, wspierane przez elementy w państwach islamistycznych, z wykorzystaniem mediów w celu maksymalizacji wpływu «teatru przemocy», będą się utrzymywać”. Swoista koalicja terrorystyczna obejmująca aktywistów o szerokim wachlarzu poglądów od radykalnych isla-mistów do lewackich ekstremistów, którzy pod pozorem walki o„równość, sprawiedliwość społeczną i ratowanie planety” wymuszać będą na ludziach pożądane przez tych przestępców zachowania – więc ten aktywi-styczny kleć, może prowadzić globalną kampanię o większej intensywności. Wspomniany „teatr przemocy”, którego nawet najmniej widowiskowe „spektakle” będą transmitowane przez stacje telewizyjne całego świata, powiększy swój zakres oddziaływania, powodując, że w ludzkiej świadomości zło i przemoc czaić się będą za każdym rogiem ulicy. Terror psychiczny będzie narastał, a wraz z nim zgoda społeczeństw na poddanie się „siłom wyższym”, które „wreszcie wprowadzą porządek”. O to chodzi globalistom. Nad taką uległością mieszkańców planety pracują. Którzy zadowolą się er-satzem w postaci bezpiecznej niewoli pod nadzorem władców życia i śmierci.

publikuje:  Leon Baranowski Buenos Aires Argentyna