PSYCHOLOGIA BIOTERRORYZMU

Nr 42 (900), tygodnik, 18-24 października 2024 r. – Gazeta warszawska

Musimy nauczyć się chronić przed szkodami ekonomicznymi, społecznymi i psychologicznymi, które są wyrządzane przez dopuszczanie psychologicznego bio-terroryzmu do głosu To prawdziwa zbrodnia przeciwko ludzkości, którą można powstrzymać tylko wtedy, gdy politycy i ogół społeczeństwa uświadomią sobie, że są manipulowani, odmówią udziału w tej grze i społecznie, ekonomicznie i politycznie będą unikać tych, którzy promują i stosują psychologiczny bioterroryzm

dr Robert Kościelny
Polscy socjologowie medycyny dr Urszula i dr Andrzej Domańscy, cytowani w„Białej księdze pandemii koronawirusa”(red. Mariusz Błochowiak, Fundacja Ordo luris, 2022), zauważyli:„okre-ślone grupy interesu są w stanie wykreować określony problem społeczny”. Para uczonych stwierdza, że sprawy zdrowotne to nie tylko fakt medyczny. Można je również postrzegać jako„kon-strukt lub wytwór społecznej interpretacji”. Konstrukt ów może być owocem wielopokoleniowych doświadczeń lub przekonań narzuconych społeczeństwu przez„autorytety” lub„eksper-tów” To ostatnie„sugeruje, że chorobę można świadomie wykreować i powołać do życia w jej społecznej recepcji. Sprawić, aby problem nieistniejący w sensie medycznym (jak pandemia), stał się wstrząsającą kwestią dla społeczeństwa. I nie jest to logika myślenia spiskowego. Istnieją bowiem socjologiczne badania, które wskazują, że świadome i celowe powoływanie do życia określonych przekonań zdrowotnych jest realnym wymiarem działalności «przemysłu zdrowia»”.

Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, jako smakujesz, aż się zepsujesz
Jeśli w czasach, w których wiara w życie wieczne była powszechna i towarzyszyła człowiekowi na co dzień, podobnie jak troska o to, aby nie zaprzepaścić szansy zbawienia, pisano: „Że nic nad zdrowie / Ani lepszego / Ani droższego”, to ja-kichże dytyramb dionizyjskich na cześć zdrowia bylibyśmy słuchaczami, gdyby współczesny Jan Kochanowski zechciał nastroić swą harfę na sanitarną nutę. Gdyby fraszka „Na zdrowie” powstawała w czasach, w których problem życia wiecznego i zbawienia jeśli jest w ogóle zauważalny, to w chwili, gdy człowiek uświadamia sobie, że„nie pomoże puder, róż, kiedy…”itd. lub bardziej elegancko „młody może stary musi”? A ludzie na kuracje odmładzające, leki, suplementy i inne odżywki wabiące zażywających nadzieją życia aż do śmierci wydają krocie? Dytyramby są zbędne. Współczesny świat nie wierzy już artystom „słów wiązanych”, bo są nieobliczalni. Raz chwalić będą zdrowie, a nawet krzepę, a innym razem wyrwą się z czymś w rodzaju „Uwag śmierci niechybnej” ks. Józefa Baki. Mówić o nieuchronności śmierci w czasach, w których śmierć została egzorcyzmowana z przestrzeni publicznej, mimo iż codziennie nawiedza przestrzeń prywatną? Nie wypada, stanowczo nie wypada. Dlatego do pochwały zdrowia zatrudnia się mistrzów od migających na ekranie telewizora kolorowych obrazków i stosownych do obrazu głupawych tre-ści.„Społeczeństwo polskie nie od dziś jest pod silnym wpływem firm farmaceutycznych, co można zaobserwować, oglądając reklamy telewizyjne, które w dużej części poświęcone są lekom i suplementom. Nie dziwi zatem otwartość Polaków na medykamenty i «szczepionki», a producentów telewizyjnych na pieniądze płynące od Big Pharmy” zauważają autorzy „Białej księgi koronawirusa”.
Utrata wiary w życie wieczne, kult (iście nazistowski) tężyzny fizycznej, manipulowanie świadomością za pomocą wszechobecnej propagandy – wszystkie te czynniki powodują, że niezwykle łatwo (a nawet„z pocałowaniem ręki”) ulegamy procesowi medy-kalizacji. Termin ten ukuty przez socjologów medycznych oznacza ekspansję punktu widzenia medycznego na inne dziedziny życia społecznego. Oznacza też sposób myślenia, wartościowania i poszukiwań rozwiązań problemów społecznych (innych niż medyczne) na gruncie medycznym.

Wiedza – zbroja na mroczne czasy
Na początku października ukazała się praca„PsyWar Enforcing the New World Order” (Wojna psychologiczna wymusza Nowy Porządek Świata) autorstwa dr. Roberta i Jill Malone. Wstęp do tej ponadczterystustronico-wej pracy napisał gen. Michael T. Flynn, doradca ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji Donalda Trumpa. PsyWar to sytuacja, gdy rząd koordynuje i kieruje wdrażaniem narzędzi propagandy, cenzury i operacji psychologicznych (psy-ops) w kampaniach, mających na celu manipulowanie opinią publiczną. Autorzy poruszają kluczowe tematy, w tym: propaganda i kontrola behawioralna, bioterroryzm psychologiczny, cenzura głębokiego państwa, kapitalizm nadzoru, cele państwa administracyjnego, wojna piątej generacji, taktyki psywar, tech-nototalitaryzm, nowy porządek świata i globalna kontrola – dowiadujemy się z zajawki tomu zamieszczonej na stronie wydawcy Skyhorse Publishing. „Wiedza o tym, jak i dlaczego to robią [stosują metody wojny psychologicznej do zarządzania społeczeństwem], jest kluczowa dla każdego, kto szuka prawdy. To nie jest książka, to niezbędna zbroja na mroczne czasy, w których obecnie ży-jemy”- tak wyraził się o pracy Andrew Bridgen, były członek Izby Gmin, Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii.
The Expose zamieszcza tekst pióra dr. Roberta Malone, zaczerpnięty z rozdziału trzeciego wzmiankowanej pracy„PsyWar Enforcing”, w którym opisane zostały mechanizmy bioterroryzmu psychologicznego, szkodliwy wpływ straszenia i rolę Światowej Organizacji Zdrowia. Autorzy tomu rozumieją akt bioterroryzmu psychologicznego jako wykorzystywanie strachu przed chorobami zakaźnymi dla osobistych lub organizacyjnych korzyści. Wzywają też do pociągnięcia ludzi, organizacji i mediów do odpowiedzialności za rozpowszechnianie dezinformacji.

Bioterroryzm psychologiczny Dr Robert Malone wyjaśnia, że „psychoogiczny”  lub „informacyjny bioterroryzm” polega na wykorzystaniu strachu przed chorobą zakaźną do kontrolowania ludzi i ich zachowań. Nikogo, kto pamięta„wielki strach” lat 2020-2022, nie trzeba przekonywać, że jest to bardzo skuteczna metoda masowej manipulacji populacją. Siewcy strachu i nienawiści do tych, którzy panice nie ulegli często posługiwali się aluzjami do wprowadzających w błąd, słabo udokumentowa
nych wydarzeń historycznych -„zasadniczo baśni ludowych lub przypowieści” pisał dr Malone – o historycznych epidemiach bardzo niebezpiecznych chorób, takich jak dżuma, dur brzuszny, żółta febra, polio lub ospa.„Często te przypowieści mają niewielkie znaczenie dla współczesnego społeczeństwa z jego wyrafinowanymi praktykami sanitarnymi, czystą wodą, sieciami szpitalnymi i szerokim spektrum antybiotyków, leków przeciwgrzybiczych, przeciw-pasożytniczych i przeciwzapalnych”. Czyli dla społeczeństwa posiadającego cały szereg środków medycznych całkowicie nieznanych w czasach wielkich epidemii sprzed wielu wieków. Ludzie mieli „zawierzyć nauce” a ta „nauka” którą wówczas propagowano jako najbardziej „naukową z naukowych”to na-mordniki, dwumetrowy dystans i lockdowny, choć nie było badań, które potwierdzałyby skuteczność tych „średniowiecznych” metod. Wszak nie o naukę tu chodziło, tylko o wspomniany bioterroryzm maskowany (nomen omen) pozorami głębokiej wiedzy. Tak głębokiej, że aż tajemnej, nic też dziwnego, że powiązano ją nie z krytycznym podejściem do rzeczy, tylko z wiarą. Każdy, kto uwierzył, zostawał„naukowcem” tak jak niedowiarek -„oszołomem” Polityzacja tak szlachetnej dziedziny jak medycyna oraz tak wzniosłego zajęcia jak poznawanie rzeczywistości przyniosła fatalne skutki dla społeczeństwa, ale za to olbrzymie zyski dla Big Pharmy i totumfackich. Przyspieszyła też proces powszechnej inwigilacji i udoskonaliła metody tresury społecznej, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodziło. Przykładem takiej historii, mającej zmusić ludzi do określonego zachowania, korzystnego dla interesów korporacji farmaceutycznych, jest opowieść o globalnej pandemii„hiszpańskiej grypy” z 1918 r., pisze dr Malone. Ta historia od dawna była wykorzystywana do uzasadnienia potrzeby masowych corocznych szczepień przeciwko grypie w celu uniknięcia przyszłej pandemii grypy.„Ale to mylący folklor. Prawdą jest,
że fale masowych zgonów z powodu chorób zakaźnych, które miały miejsce około 1918 r., nie były w rzeczywistości spowodowane szczepem grypy H1N1, który zarażał i powodował choroby górnych dróg oddechowych u wielu osób na całym świecie – ale w rzeczywistości nie powodował masowych zgonów. Obecna analiza naukowa wskazuje, że zgony te były spowodowane głównie bakteryjnym zapaleniem płuc, które współ-krążyło z wirusem grypy H1N1, wraz z niewłaściwym stosowaniem niefarmaceutycznych środków zdrowia publicznego, w tym masek, i niewłaściwym dawkowaniem nowo odkrytego leku farmaceutycznego – aspiryny. Hiszpanka to znacznie bardziej zniuansowana rzeczywistość, ale nie taka, która uzasadnia potrzebę corocznych szczepień przeciwko wirusowi grypy”.

Strach uwalnia od zdrowego rozsądku, ale nie od żelaznej ręki władzy
Co sprawia, że psychologiczny bioterroryzm jest skuteczny – zadaje pytanie współautor„PsyWar Enforcing”. Współczesna technologia zapewnia natychmiastową globalną transmisję i rozwój powszechnej paniki za pośrednictwem elektronicznych środków komunikacji. Ludzie otoczeni rozpylaną przez przekaziory mgłą dezinformacji, wiedzą tylko jedno – stanęli w obliczu zagrożenia z powodu braku skutecznych środków obrony. Powoduje to panikę wśród ogółu społeczeństwa, którą można następnie skierować lub wykorzystać do wspierania innych celów. Na przykład sprzedaży nieprzeba-danych szczepionek miliardom ludzi. Zakupu niepotrzebnych respiratorów, miliardów„mase-czek”. Interes się kręci.
Obywateli bardzo łatwo jest w tym czasie zdyscyplinować i skłonić do wykonywania czynności bezsensownych, których w innym wypadku nigdy by nie podjęli. Mówiąc, że nosicielem śmiertelnego wirusa może być każdy, każdy też staje„w cieniu podejrzenia”. Wszyscy stają się nagle dla siebie„obcy”. Jednak taka wspólnota, składająca się z samych „obcych” ze swej istoty nie może długo funkcjonować, w totalnej dezintegracji, stąd„lu-dzie łatwo ulegają narracji władz wymagających przestrzegania szeregu działań – skutecznych lub nieskutecznych – służących tworzeniu poczucia celu, tożsamości i przynależności do «grupy wewnętrznej®, która uzyskała status chroniony poprzez wykonywanie rytuału [np. ma-seczkowego] lub modyfikowanie swojego zachowania w jakiś inny sposób”. Choć zawsze jest to sposób narzucany przez władze, w której przecież nie ma„obcych” za to są sami swoi, dobrze wiedzący, na co i po co to wszystko. Innymi słowy – rozpylenie„gazu przerażenia” oślepia i rozprasza wspólnotę, która„po omacku” szuka drogi wyjścia. Byle sygnał sugerujący kierunek ewakuacji skłania społeczność„ślepców”do podążania w tym właśnie, zasygnalizowanym przez władze, kierunku. Nawet gdyby oznaczało to wejście na ścieżkę prowadzącą do przepaści albo (co na jedno w tym przypadku wychodzi) do zagrody dla pilnie strzeżonego stada owiec.

Wykonawcy bierni i czynni
Operacja„uwalniania”ludzi od zdrowego rozsądku i zaślepiania przerażeniem ma swoje zaplanowane etapy. Nic tu nie jest puszczone na żywioł. Są zdefiniowane strategie, są dobrani aktorzy, są przydzielone role i obowiązki. Nie wszyscy z biorących udział w operacji są aktywnymi i świadomymi jej uczestnikami.„Oni wykonują tylko swoją codzienną pracę, tak jak wykonywali ją maszyniści pociągów wiozących ludzi do obozów koncentracyjnych bądź łagrów,” powiedział podczas jednego z wykładów dr Malone. Byli bardzo ważnym elementem horrendalnej układanki, trybem, który gdyby nie zadziałał, sprawiłby, że machina śmierci przestałaby się obracać. Jednak nie oni tę maszynę stworzyli, oni tylko „dorzucają do pieca” Zajmijmy się tym, co było aktywne w omawianej operacji.
Dr Malone w pierwszym rzędzie wskazuje na działanie określonej organizacji (zwykle zagranicznej służby wywiadowczej), które jest skierowane do„docelowej grupy odbiorców” (na którą chce wpłynąć) i jest przeprowadzane na prośbę „zainteresowanej strony” Operacja psychologicznego bioterroryzmu ma miejsce przy wsparciu agentów, osób współpracujących z agentami i zainteresowanych organizacji. Organizacja „wywiadowcza” lub„bezpieczeństwa” (najemna lub powiązana z rządem) prowadzi swą operację psychologicznego bioterroryzmu przy użyciu „fałszywych flag”: agentów zewnętrznych lub organizacji formalnie niezwiązanych z władzą. „Innymi słowy, ukrywa swoje główne cele pod przykrywką (politycznie) neutralnej organizacji pozarządowej, biurokracji rządowej, instytucji akademickiej lub pod jakimś fałszywie sformułowanym problemem [podk. R.K.]”.
Czym są owe, wspomniane wyżej,,,zainteresowane strony”? „Podczas zimnej wojny (Stronami zainteresowanymi® były zazwyczaj rządy. Obecnie «stroną zainteresowaną® może być konglomerat korporacyjny, firmy farmaceutyczne, banki i inne duże konsorcja finansowe, stowarzyszenia korporacyjne, krajowe lub globalne organizacje pozarządowe, grupy prywatne i polityczne, organizacje lobbystyczne związane z przemysłem itp”. „Wykonawca” potrzebuje „wspierających”, czyli organizacji i ludzi uchodzących za neutralnych i obiektywnych – z jednej strony; z drugiej – cieszących się popularnością i szacunkiem. Są to naukowcy, ludzie wpływowi w świecie kultury, sztuki, rozrywki, w mediach społecznościowych oraz poważane instytucje.„Zwolen-nicy są zazwyczaj rekrutowani za pomocą różnych środków, w tym bezpośrednich, jawnych płatności, obejmujących umowy o wynagrodzenie za usługę lub bardziej ukrytych pośrednich płatności lub zachęt”, podkreśla dr Malone. Jednak kluczową rolę odgrywają media mainstreamowe.„Wyko-nawca wykorzystuje media masowe, aby osiągnąć maksymalny wpływ na docelową publiczność. Na przykład poprzez podnoszenie zagrożenia, rozsiewanie plotek i promowanie fałszywych informacji. Celem jest dezinformacja, która ma odwrócić uwagę od prawdziwej operacji i ją zamaskować”. Powtórzmy – operacja bioterroryzmu psychicznego (podobnie jak inne operacje przykrywkowe) to „gaz w oczy” społeczeństwa, użyty po to, aby nie zorientowało się, że jest operowane bez znieczulenia. Że coś traci bezpowrotnie.
Dlatego strategia informacyjna i sygnały wysyłane, aby wywrzeć wpływ na określoną grupę odbiorców muszą być ostre, głośne, dosadne. Muszą mierzyć w emocje, budzić„zwierzęcą”cie-kawość. Najlepiej gdy są to takie wieści-bodźce, które uruchamiają instynkty samozachowaw-cze.Jnformacje zwykle mówią o zagrożeniach lub dużym problemie, i są zestawiane tak, aby trudno było zwątpić, w ich rzetelność”. To jest warunek sine qua non -„Grupa docelowa nigdy nie powinna wątpić w informacje i nie powinna mieć świadomości tego, kto lub co planuje i kieruje przekazem i dystrybucją”.

Siły wspierające
Przyjrzyjmy się jeszcze raz„czyn-nikom wspierającym” bo są pasem transmisyjnym od twórców machiny przerażenia do mas, które mają być przerażane. Oczywiste jest, że promowanie strachu przed chorobą zakaźną w celach politycznych, finansowych lub innych jest nieetyczne. Dotyczy to lekarzy i korporacji, które wzmacniają strach przed dowolnym patogenem w celu sprzedaży leków, szczepionek lub suplementów dietyjstnieje ludzki koszt związany z tego typu komunikacją, który jest płacony przez naiwnych w postaci depresji, samobójstw i szkód dla
zdrowia psychicznego, gdy promowane są tego typu narracje oparte na strachu” pisze dr Malone w omawianym tekście, będącym fragmentem książki „PsyWar Enforcing”. Dotyczy to rządowych centr kontroli chorób i regulacji leków, organizacji pozarządowych oraz globalnych agencji i organizacji „zdrowia” (WHO), które promują mylące, zawyżone narracje o wysokiej śmiertelności ludzi z powodu określonego patogenu (wirusa SARS-Cov-2).
Obejmuje lekarzy akademickich i naukowców, promujących w społeczeństwie irracjonalny strach przed chorobami zakaźnymi i innymi schorzeniami, w oparciu o statystyki, których przekaz mogą odczytać tylko fachowcy. W dodatku nie zawsze w sposób jednoznaczny, bowiem dane statystyczne, choć oparte na twardych faktach nie są łatwe do interpretacji nawet dla specjalistów, co zresztą jest przyczyną sporów między nimi. Normalnej sytuacji w świecie nauki.
Dotyczy to rządów, które wspierają narracje„ekspertów” mówiących, że patogen, taki jak koronawirus, stanowi zagroże
nie dla zdrowia publicznego, gdy żadne dane na to nie wskazują. Obejmuje to media korporacyjne, które budują oglądalność i czytelnictwo poprzez nadawanie lub publikowanie spekulacji medycznych (jako ustalonych dogmatów) i niepotwierdzonych danych dotyczących chorób, zwłaszcza zakaźnych. Wszystkie te osoby są przykładami psychologicznych bio-terrorystów. Musimy nauczyć się chronić przed szkodami ekonomicznymi, społecznymi i psychologicznymi, które są wyrządzane przez dopuszczanie psychologicznego bioterroryzmu do głosu To prawdziwa zbrodnia przeciwko ludzkości, którą można powstrzymać tylko wtedy, gdy politycy i ogół społeczeństwa uświadomią sobie, że są manipulowani, odmówią udziału w tej grze i społecznie, ekonomicznie i politycznie będą unikać tych, którzy promują i stosują psychologiczny bioterroryzm, zauważa dr Robert Malone, dodając na koniec:„Jeśli oszukałeś mnie raz – wstydź się. Jeśli oszukałeś mnie drugi raz – to ja powinienem się wstydzić”.

Opracował: Jarosław Praclewski – Solidarność RI, numer legitymacji 8617, działacz Antykomunistyczny