Centrum Życia i Rodziny

Warszawa, dnia 28 czerwca 2022 r.

Szanowny Panie Januszu,

Kiedy piszę te słowa, już od ponad czterech miesięcy trwa wojna na Ukrainie. Niestety niejednokrotnie już mieliśmy okazję zobaczyć jej najokrutniejsze oblicze.

A przede wszystkim mierzymy się z zadaniem, które nam, Polakom, przypadło w czasie wojennej zawieruchy – przyjmujemy i gościmy w naszych domach tysiące uchodźców.

Ale wciąż trudno powiedzieć, jak potoczą się losy tego konfliktu.

Chciałbym, żeby zaprowadzono pokój. Ale nie tylko.

Przede wszystkim liczę na klęskę tyranów, którzy terroryzują świat wolnych ludzi. Bo w przeciwnym wypadku, w przyszłości będziemy musieli liczyć się z tym samym.

Dzisiaj, pomimo że każdy z nas wedle swoich możliwości wspiera zaatakowanych Ukraińców, nie zaprzestajemy pełnienia swojej misji: pielęgnowania polskości oraz promowania wartości życia i rodziny. Co chciałbym Panu przekazać?

Proszę o lekturę listu od Aleksandra Stralcova-Karwackiego z Białorusi.

Ten działacz od lat jest zaangażowany w budowę polskiego harcerstwa za naszą wschodnią granicą.

Niestety, po protestach opozycji w 2020 roku reżym Aleksandra Łukaszenki odebrał polskiemu harcerstwu możliwość otwartego działania.

Od tego momentu właściwie musieli zejść do podziemia.

Często narzekamy na młodsze pokolenia. Że nic im się nie chce, że wartości nie są dla nich ważne, że cały swój czas najchętniej spędzaliby wpatrzeni w ekran telefonu…

Tymczasem, działalność polskich harcerzy z Białorusi jest kompletnym zaprzeczeniem takich twierdzeń.

W trudnych i niebezpiecznych warunkach próbują zapewnić swoim podopiecznym ciągłość edukacji w języku polskim i zaszczepić w ich sercach patriotycznego ducha.

Ci młodzi ludzie, kochający Boga i Ojczyznę, którym pragną służyć przez sumienne wypełnianie obowiązków, podejmują się budowania życia w oparciu o ponadczasowe wartości, które chcą krzewić i pielęgnować.

To właśnie harcerstwu wielu młodych zawdzięcza umiejętność współpracy w grupie i zgodnego dążenia do celu, naukę dyscypliny, działania w oparciu o wzajemne zaufanie i pomoc w trudnych sytuacjach.

Ważne są dla nich korzenie, które wielu deprecjonuje i podważa. Oni czerpią z nich po to, by wiedzieć, skąd są i dokąd zmierzają.

Gorąco zachęcam Pana do lektury załączonego listu.

To, jak ci młodzi ludzie pielęgnują polskość i troszczą się o zachowanie jej historycznych śladów, może być inspiracją i powodem do dumy dla każdego z nas.

Czy możemy nie wspomóc ich wysiłków?

Szanowny Panie, liczę, że po lekturze listu o sytuacji polskich harcerzy na Białorusi zdecyduje się Pan pomóc tym młodym ludziom kontynuować ich misję.

Dlatego proszę Pana o wsparcie naszych działań datkiem wysokości 20 zł lub 30 zł albo 50 czy nawet 100 zł lub inną kwotą, którą wesprzemy ich działalność.

Mam nadzieję, że będą mogli liczyć na Pana wsparcie.

Jeśli zdecyduje się Pan pomóc, proszę skorzystać z danych zamieszczonych na przekazie. Zachęcam również do odesłania kuponu.

Serdecznie Pana pozdrawiam,

Paweł Ozdoba

Prezes

PS. Przekazuję Panu list od Aleksandra Stralcova-Karwackiego z Białorusi, w którym przybliża on działalność polskiego harcerstwa na tamtych terenach. Proszę Pana o pomoc finansową, którą będziemy mogli ich wesprzeć.

Mińsk, dnia 28 czerwca 2022 r.

Szczęść Boże!

Szanowni Państwo,

polskie harcerstwo na Białorusi działało od dekad po rozpadzie Związku Sowieckiego. Pomimo różnorakich trudności dawało radę, a nawet z czasem zdobyło legalny status, tworząc zarejestrowaną organizację społeczną. Niestety ta sytuacja radykalnie się zmieniła po wydarzeniach politycznych w sierpniu 2020 roku. Polska, polskość i Polacy na Białorusi znaleźli się na celowniku władz w Mińsku. Organizację rozwiązano, harcmistrzów i rodziców harcerzy straszono sprawami kryminalnymi. W odpowiedzi na taką sytuację byliśmy zmuszeni przejść do działań niejawnych. Na szczęście póki co nie jest zabronione odwiedzanie lasu lub wycieczki do muzeów, co prawda wszystko to bez mundurów i sztandarów.

Nasza organizacja Harcerstwo Rzeczypospolitej Obojga Narodów powstała w 2014 roku. Jak świadczy nazwa, akcent historyczny jest bardzo ważny dla nas i w naszym działaniu wychowawczym odwołujemy się do pięknych kart polskiej historii na wschodnich rubieżach Rzeczypospolitej, walk o te granice, kresowych tradycji polskich na terenach byłego Wielkiego Księstwa Litewskiego.

Organizacja zrzesza ponad 50 harcerzy i zuchów w różnym wieku z różnych miejscowości na Białorusi: Baranowicz, Mińska, Grodna, Mołodeczna oraz innych miast i miasteczek. Działania harcerzy są skierowane na doskonalenie własnych sprawności i wzrastanie duchowe, które odbywa się pod kierownictwem katolickich duszpasterzy. Wychowanie w religii katolickiej jest jedną z podwalin naszej metody harcerskiej.

Oddzielnym kierunkiem działania harcerzy jest opieka nad miejscami pamięci, których jest bardzo dużo, do tego stopnia, że naszych wysiłków jest zdecydowanie za mało, by wszystkie te miejsca uporządkować. Są to cmentarze wojenne i katolickie, siedziby ziemian, kaplice i kościoły, często niestety w stanie ruiny.

W tym momencie główną aktywnością Harcerstwa na Białorusi jest działalność samokształceniowa i edukacyjna. Organizujemy zastępczą formę wobec zamkniętych placówek, w których wykładano język polski lub polską historię. Taką zastępczą formą jest prywatna rodzinna szkółka sobotnio-niedzielna, prowadzona po części on-line, po części na żywo.

Działalność samokształceniowa nie ogranicza się tylko do klasycznych zajęć, lecz prowadzona jest także w postaci wycieczek do miejsc historycznych, ważnych ze względu na formację. Takimi miejscami są na przykład: kaplica grobowa rodu Rey- tanów w Hruszówce, muzeum T Kościuszki w Mereczowszczyźnie, muzea Adama Mickiewicza w Zaosiu i Nowogródku, pałace ksks. Radziwiłłów w Połoneczce i Nieświeżu, siedziba Domeyków w Wielkiej Niedźwiadce, kościoły w Iszkołdzi, Połoneczce oraz wiele innych.

Pomimo wyjątkowo trudnej sytuacji harcerze nie zaprzestają pielęgnowania wiary, języka, kultury i tradycji. Robimy to teraz w sposób niejawny. Zamknięto szkołę polską, więc zbieramy się prywatnie i omawiamy tematy z historii i języka, tak by przekazać podstawową wiedzę młodemu pokoleniu.

Teraz, gdy praktycznie wszystkie organizacje polskie zostały zamknięte, ta cała aktywność spoczęła na barkach zwykłych polskich rodzin – rodziców harcerzy. Rodzinnie organizujemy spotkania i wyjazdy. Taki tryb jest również bezpieczniejszy, bo zawsze można powołać się na jakąś rodzinną rocznicę lub uroczystość. Jest to swoista praca organiczna, prowadzona w trybie ukrytym.

W związku z opisaną sytuacją nie możemy otwarcie zorganizować zbiórki na nasze potrzeby, bo groziłoby to oskarżeniem o „prowadzenie działalności w imieniu organizacji niezarejestrowanej”, a w konsekwencji odpowiedzialnością karną.

I właśnie dlatego zwracamy się do Państwa z prośbą o wsparcie naszych działań. Jest to szczególnie ważne teraz, by zapewnić ciągłość wychowania harcerskiego na Białorusi, by nie zanikło ono w wyniku kolejnej zawieruchy dziejowej na tych ziemiach.

Najpilniejsze potrzeby w naszej działalności znajdują się w dziedzinach edukacyjnej, wycieczkowo-biwakowej i opieki nad miejscami pamięci. W dziedzinie edukacyjnej jest to zakup literatury, zeszytów i artykułów biurowych. W miarę możliwości pokrywamy także niektóre koszty osobowe współpracujących z nami społecznych nauczycieli, przekazując im drobne darowizny. Ta skromna pomoc jest rekompensatą za poświęcony czas. Dla organizacji wycieczek i biwaków niezbędne jest pokrycie kosztów transportu: wynajęcia środka transportu i kosztów paliwa. W trakcie wyjazdów w miarę możliwości odnawiamy groby polskie. W ramach tych działań potrzebujemy różnych narzędzi: łopaty, szczotki metalowe, szlifierki etc., a także materiały: cement, farby.

Oczywiście pewien wkład finansowy i osobowy rodziców harcerzy jest zawsze obecny, lecz w warunkach słabej gospodarki Białorusi przy średnim zarobku w granicach 1200 zł miesięcznie, ten wkład, aczkolwiek bardzo ważny z punktu widzenia motywacji, jest zdecydowanie niewystarczający dla normalnego funkcjonowania organizacji.

W tym roku, na przełomie lipca i sierpnia, planujemy także organizację tygodniowego obozu dla starszych harcerzy w liczbie 30 osób oraz kilka jednodniowych biwaków dla zuchów. To będzie nie lada wyzwanie w aktualnych warunkach, tym niemniej jesteśmy dobrej myśli. Mamy nadzieję, że pomimo zaistniałych okoliczności znajdziemy odpowiednie miejsce i warunki, a ofiarność Państwa i rodziców harcerzy pozwoli na pokrycie wszystkich niezbędnych kosztów.

Hojność Państwa na pewno pozwoli na bardziej niezależny rozwój Harcerstwa na Białorusi, co sprawi, że religia katolicka, historia i kultura polska zagnieżdżą się w młodych sercach. W intencji wszystkich darczyńców zostanie odprawiona niejedna Msza Święta. Modlitwa jest częścią naszego procesu wychowania, a w tych modlitwach zawsze wspominamy o naszych ofiarnych darczyńcach. I w ten sposób ta korzyść duchowa staje się wspólną.

Za każdy dar z góry dziękuję,

serdeczne Bóg zapłać!

Aleksander Stralcov-Karwacki harcerz, wieloletni organizator obozów Harcerstwa Rzeczypospolitej Obojga Narodów